Wszystkie składniki ciasta drożdżowego powinny mieć temperaturę pokojową, roztopione masło - letnie a mleko - ciepłe. Mąka powinna być przesiana. Drożdże i jajka najlepiej wyjąć z lodówki na długo przed wyrabianiem ciasta, aby się ogrzały. W mieszkaniu nie powinno być przeciągów. Przy cieście drożdżowym nie jest wskazany pośpiech :-). Do tego placka potrzebna jest duża blacha, tak aby rozłożone na cieście owoce nie leżały ściśnięte koło siebie.
Składniki:
• 750 dag czereśni
• 4 łyżki cukru pudru + do posypania
• 50 dag mąki
• 1 szklanka ciepłego mleka
• 4 dag drożdży, w temperaturze pokojowej
• 10 dag masła, stopionego i letniego
• 10 dag cukru pudru
• 3 jajka, w temperaturze pokojowej
• 1/2 łyżeczki ekstraktu (aromatu) migdałowego
• szczypta soli
Przygotowanie:
- Jajka i drożdże wyjąć wcześniej z lodówki, aby się ogrzały. Czereśnie umyć, wydrylować, wymieszać z 4 łyżkami cukru pudru, a gdy puszczą sok, umieścić na sicie i odsączyć.
- Ciepłe mleko wymieszać z 2 łyżkami mąki, pokruszonymi drożdżami i 1 łyżeczką cukru pudru. Przykryć ściereczką i odstawić na około 15 minut do wyrośnięcia.
- Jaja ubić na puszystą pianę z cukrem pudrem, dodać do przesianej mąki, wlać wyrośnięty rozczyn i ekstrakt (aromat) migdałowy, wsypać sól, dokładnie wymieszać.
- Wyrabiać ciasto przez około 10 minut (może być dość rzadkie), następnie wgnieść roztopione i letnie masło, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (na około 1 - 1 i 1/2 godziny).
- Ciasto rozwałkować na cienki placek o grubości 1 cm, podsypując stolnicę mąką.
- Wylepić nim natłuszczoną bardzo dużą (jak największą) blachę, formując na bokach rant. Rozłożyć (luźno) odsączone czereśnie i odstawić do wyrośnięcia na około 1/2 do 1 godziny.
- Po tym czasie wstawić placek do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez około 40 minut. Stopniowo wyjmować z piekarnika. Ostudzić w formie, posypać cukrem pudrem. Dopiero po całkowitym ostudzeniu i odparowaniu, ciasto można osłonić folią i tak przechowywać.
- Ja też piekłam ten placek jak przy Placku drożdżowym z truskawkami, w 180 stopniach, początkowo z otwartymi drzwiczkami piekarnika (20 minut) i kolejne 30 - 35 minut przy zamkniętych. Nie czekałam już wówczas na powtórne wyrośnięcie ciasta z rozłożonymi owocami na cieście.
- Do tej ilości ciasta potrzebna jest naprawdę bardzo duża blacha do pieczenia, prawie taka jak wielkość piekarnika :-). Zasada jest taka, aby owoce były luźno rozłożone po cieście (w odstępach), tak aby nie stykały się ze sobą. Jeśli masz mniejsze blachy, dodaj mniej owoców. Ja trochę za bardzo ścisnęłam owoce i miejscami placek był dość niski, ale przepis jest super, ciasto drożdżowe jak marzenie :-)
- Oryginalny przepis przewidywał pieczenie w 200 stopniach (tak jak się powinno piec ciasta drożdżowe), ale trzeba zmniejszyć temperaturę, bo jak piszecie w BLOGU, ciasto zanadto się rumieni. Najlepiej piec w 180 stopniach. Czytaj więcej w BLOGU.



