Danie uważam za udane. Jedynie zmieniłabym rodzaj ryby. Mimo zalet makreli nie przekonałam się do niej.
Składniki:
1 makrela
8 mini porów
2 plasterki szynki parmeńskiej
1 łyżka masła
4 łyżki bulionu
cytryna
Marynata do ryby: świeży rozmaryn, szalotka, sól, pieprz, 4 łyżki oliwy z oliwek.
Dodatkowy sos: rzeżucha z jogurtem lub śmietaną
Wykonanie:
- Makrelę doprawiam solą, pieprzem i polewam oliwą zmieszaną z pokrojoną szalotką i rozmarynem. Marynuję 20 minut.
- Piekarnik nagrzewam do 200 stopni. Pory zawijam szynkę. Do naczynia żaroodpornego wlewam bulion, dodaję masło i układam pory, przykrywam folią i piekę 20 minut.
- Do środka ryby wkładam cebulę i rozmaryn z marynaty i smażę na patelni z każdej strony po około 4 minuty. Zdejmuję z patelni i układam rybę obok podpieczonych porów i wszystko razem zapiekam jeszcze przez około 10 minut, tym razem już bez folii.
- Rybę można smażyć tylko na patelni (sprawdzić od środka czy jest już cała usmażona), nie wkładając już jej do piekarnika. Zdjąć folię z porów i zapiekać je same przez 10 minut, lub krócej, jeśli będą już wyglądały tak jak lubisz.
- Rybę i pory układam na talerzu wraz z jogurtem i rzeżuchą oraz kawałkami cytryny.
Makrela smażona na patelni i chwilę zapieczona w piekarniku:
Pory przed pieczeniem, jeszcze ładnie się prezentujące:

Inspiracją do przyrządzenia świeżej makreli był przepis na Makrelę z porami i marchewką, z książki z mojej biblioteczki "Francuzki na każdy sezon", str. 67, autorki Mireille Guiliano.
W swojej książce autorka zachwala walory smakowe i zdrowotne makreli, jako ryby trochę zapomnianej i niedowartościowanej, a jednocześnie taniej.
W przepisie tym rybę smaży się tylko na patelni, po 3 minuty z każdej strony, bez pieczenia w piekarniku i podaje z mieszanką duszonych i pokrojonych większych porów, marchewki, szalotki, z łyżką oliwy. Rybę doprawia się solą i pieprzem po usmażeniu, makrela jest rybą słoną.




