Brioche
Brioszki z serem białym i malinami
14/08/10 Kategorie: Podwieczorek
Wilgotne i maślane drożdżówki wypełnione
malinami i dużą ilością kremowego sera. To
smakołyk na letnie popołudnie. Jeśli idziecie z
wizytą do znajomych lub rodziny, mogą stanowić
pachnący prezent. Pyszny deser dla dzieci :-)
Długo pozostają świeże, najlepiej przechowują
się w papierowej torebce lub bawełnianym
woreczku.
Jeśli nie macie świeżych malin możecie użyć np. rodzynek lub pokrojonej ciemnej czekolady. Sprawdzą się również jagody, borówki i wiśnie lub owoce mrożone.
Dzisiejsze brioszki przygotowałam na bazie tych bułeczek z czekoladą. Tym razem nie schładzałam wyrośniętego ciasta przez całą noc. Włożyłam je tylko do lodówki na jedną godzinę, aby stężało i dało się łatwo rozwałkować. Wyrośnięte ciasto drożdżowe można trzymać w lodówce do 12 godzin.
Smacznego!
Zdjęcia i przepis - kliknij na obrazek poniżej:
Jeśli nie macie świeżych malin możecie użyć np. rodzynek lub pokrojonej ciemnej czekolady. Sprawdzą się również jagody, borówki i wiśnie lub owoce mrożone.
Dzisiejsze brioszki przygotowałam na bazie tych bułeczek z czekoladą. Tym razem nie schładzałam wyrośniętego ciasta przez całą noc. Włożyłam je tylko do lodówki na jedną godzinę, aby stężało i dało się łatwo rozwałkować. Wyrośnięte ciasto drożdżowe można trzymać w lodówce do 12 godzin.
Smacznego!
Zdjęcia i przepis - kliknij na obrazek poniżej:
Brioszki z rabarbarem i dżemem truskawkowym
13/05/10 Kategorie: Wypieki
O pysznym drożdżowym i maślanym cieście
brioche pisałam już tak
wiele, że nie będę się powtarzać. Dzisiaj
polecam Wam te oto drożdżowe
bułeczki z rabarbarem i dżemem
truskawkowym. Przygotowałam je na
bazie przepisu na ciasto z tych drożdżówek z kremem i
czekoladą. Ciasto zrobiłam wieczorem,
na noc włożyłam do lodówki, a rano zostało
mi tylko upieczenie drożdżówek. Rozłożenia
przygotowań na dwie części znacznie
uprościło pieczenie bułeczek.
Chciałam wykorzystać rabarbar w taki sposób, aby nie trzeba go było wcześniej obierać, gotować czy smażyć, aby zachował jędrność i jednocześnie nie był za kwaśny. Wymieszałam go więc z dżemem truskawkowym i surowy ułożyłam we wgłębienia w cieście. Do tak zrobionego rabarbaru przekonają się na pewno dotychczasowi liczni jego przeciwnicy :-). Dodatkową zaletą jest to, że nie ma z nim żadnej pracy.
Radzę też wybierać najbardziej czerwone części łodyg, są najsmaczniejsze i najmniej kwaśne. Im łodyga bardziej zielona, tym bardziej kwaśna.
Z reszty rabarbaru można przygotować kisiel, odpowiednio go dosładzając :-)
Polecam też inne pomysły na Rabarbar, a najbardziej Biszkopt z rabarbarem i bitą śmietaną.
Zapraszam do obejrzenia filmu z przygotowania brioszek z rabarbarem i dżemem truskawkowym.
Przepis, zdjęcia i film - kliknij na obrazki poniżej:
Chciałam wykorzystać rabarbar w taki sposób, aby nie trzeba go było wcześniej obierać, gotować czy smażyć, aby zachował jędrność i jednocześnie nie był za kwaśny. Wymieszałam go więc z dżemem truskawkowym i surowy ułożyłam we wgłębienia w cieście. Do tak zrobionego rabarbaru przekonają się na pewno dotychczasowi liczni jego przeciwnicy :-). Dodatkową zaletą jest to, że nie ma z nim żadnej pracy.
Radzę też wybierać najbardziej czerwone części łodyg, są najsmaczniejsze i najmniej kwaśne. Im łodyga bardziej zielona, tym bardziej kwaśna.
Z reszty rabarbaru można przygotować kisiel, odpowiednio go dosładzając :-)
Polecam też inne pomysły na Rabarbar, a najbardziej Biszkopt z rabarbarem i bitą śmietaną.
Zapraszam do obejrzenia filmu z przygotowania brioszek z rabarbarem i dżemem truskawkowym.
Przepis, zdjęcia i film - kliknij na obrazki poniżej:
Błyskawiczne bułeczki z cukrem
09/04/10 Kategorie: Wypieki
Maślane bułeczki drożdżowe posypane
grubym cukrem kryształem. Robi się je jeszcze
prościej niż ta Brioszka do odrywania.
Takie bułeczki bardzo lubimy jeść na
drugie śniadanie, na słodko. Do filiżanki
cappuccino (dorośli) lub kakao (dzieci).
Są odpowiednio słodkie, ale odrobina
powideł nie powinna zaszkodzić.
Bułeczki (szczególnie bez dżemu) to propozycja na słodką przekąskę na kwietniowy piknik lub pierwsze prace w ogrodzie :-)
Przepis i zdjęcia - kliknij na obrazek poniżej:
Bułeczki (szczególnie bez dżemu) to propozycja na słodką przekąskę na kwietniowy piknik lub pierwsze prace w ogrodzie :-)
Przepis i zdjęcia - kliknij na obrazek poniżej:
Wielkanocne brioszki szafranowe
20/03/10 Kategorie: Wypieki
Dla wszystkich tych, którzy planują
zrobić Brioszkę błyskawiczną na
Święta Wielkanocne, podsuwam pomysł na
nadanie jej jeszcze bardziej wykwintnego i
świątecznego charakteru. Brioszka z
dodatkiem szafranu jest równie pięknie
zabarwiona na żółty kolor jak ostatni
Sernik szafranowy.
Najpierw szafran rozcieram na proszek, a później dodaję go do ciasta drożdżowego. Przy tej Babce Szafranowej, którą robiłam jakiś czas temu, cały szafran zalewałam wrzątkiem i odstawiałam do namoczenia. Jednak roztarcie szafranu sprawia, że ciasto ma jeszcze bardziej intensywny i jednolity kolor. W ten sposób możecie dodać szafran do Odrywanej Brioszki Błyskawicznej.
Dzisiaj chcialam się z Wami podzielić jeszcze dwoma sposobami na formowanie ciasta drożdżowego Brioche. Pierwszy sposób to pojedyncze bułeczki z małą kuleczką na wierzchu, czyli kształt klasycznych francuskich brioszek. Drugi sposób, najłatwiejszy ze wszystkich, to podłużne bułki upieczone w zwykłych formach keksowych.
Aby upiec pojedyncze brioszki potrzebna jest forma do muffinów z wgłębieniami (można je dostać w większości supermarketów). Wgłębienia proponuję wyłożyć własnymi "papilotkami" wykonanymi z papieru do pieczenia. Bułeczki będą bardziej "swojsko" i domowo wyglądały.
Jeśli chcemy upiec bułki podłużne, do zwykłej formy keksowej wkładamy kulki układając je jedna obok drugiej (po 6 w każdej foremce). Taka brioszka dobrze się kroi na porcje i ładnie wygląda na stole.
Ciekawą opcją jest też dodanie do surowego ciasta kandyzowanej skórki pomarańczowej, co wzbogaca smak i wygląd brioszek. Do każdej postaci brioszki można dodać nadzienie, np. marmoladę pomarańczową, gdyż każdą brioszkę robi się z pojedynczych kulek, w które można włożyć coś ulubionego :-)
Bardzo polecam! Szafranowe brioszki pięknie się prezentują, cudownie pachną i wyśmienicie smakują.
Tutaj jest więcej przepisów na Wielkanoc.
Przepis i zdjęcia - kliknij na obrazek poniżej:

Najpierw szafran rozcieram na proszek, a później dodaję go do ciasta drożdżowego. Przy tej Babce Szafranowej, którą robiłam jakiś czas temu, cały szafran zalewałam wrzątkiem i odstawiałam do namoczenia. Jednak roztarcie szafranu sprawia, że ciasto ma jeszcze bardziej intensywny i jednolity kolor. W ten sposób możecie dodać szafran do Odrywanej Brioszki Błyskawicznej.
Dzisiaj chcialam się z Wami podzielić jeszcze dwoma sposobami na formowanie ciasta drożdżowego Brioche. Pierwszy sposób to pojedyncze bułeczki z małą kuleczką na wierzchu, czyli kształt klasycznych francuskich brioszek. Drugi sposób, najłatwiejszy ze wszystkich, to podłużne bułki upieczone w zwykłych formach keksowych.
Aby upiec pojedyncze brioszki potrzebna jest forma do muffinów z wgłębieniami (można je dostać w większości supermarketów). Wgłębienia proponuję wyłożyć własnymi "papilotkami" wykonanymi z papieru do pieczenia. Bułeczki będą bardziej "swojsko" i domowo wyglądały.
Jeśli chcemy upiec bułki podłużne, do zwykłej formy keksowej wkładamy kulki układając je jedna obok drugiej (po 6 w każdej foremce). Taka brioszka dobrze się kroi na porcje i ładnie wygląda na stole.
Ciekawą opcją jest też dodanie do surowego ciasta kandyzowanej skórki pomarańczowej, co wzbogaca smak i wygląd brioszek. Do każdej postaci brioszki można dodać nadzienie, np. marmoladę pomarańczową, gdyż każdą brioszkę robi się z pojedynczych kulek, w które można włożyć coś ulubionego :-)
Bardzo polecam! Szafranowe brioszki pięknie się prezentują, cudownie pachną i wyśmienicie smakują.
Tutaj jest więcej przepisów na Wielkanoc.
Przepis i zdjęcia - kliknij na obrazek poniżej:

Brioche błyskawiczna do odrywania
04/03/10 Kategorie: Wypieki
Z dżemem pomarańczowym i sosem
waniliowym. Najlepsza bułka drożdżowa
jaką można sobie wyobrazić. Idealnie sprężysta,
mięsista, odpowiednio maślana. Na drugie
śniadanie lub na podwieczorek. Bardzo dobra i
jeszcze świeża nawet następnego dnia po
upieczeniu. Polecam podawać ją na ciepło.
Wierzę, że polubicie ten przepis i nie
będziecie chcieli już robić żadnego innego
ciasta drożdżowego :-)
Nie trzeba schładzać ciasta w lodówce, wystarczy kilkanaście minut wyrabiania, godzina czekania na podwojenie objętości i pół godziny wyrastania uformowanej już bułki. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni i pieczemy 30 minut. Bułka składa się z 12 kulek, do środka każdej wkładamy 1 łyżkę dżemu pomarańczowego lub innego, ulubionego.
Dzisiejsze brioszki to modyfikacja przepisu na klasyczną brioche. Sprawdziłam jak z tego bardzo dobrego przepisu uda się bułka, do której ciasto przygotuję jak „klasyczne ciasto drożdżowe”, z którym zaraz po wyrobieniu i podrośnięciu można pracować. Ciasto nie chłodziło się więc w lodówce przez całą noc. Tym razem ulepiłam 12 kulek z ciasta i zamiast do podłużnej formy, ułożyłam je w okrągłej tortownicy. Zmieniłam czas i temperaturę pieczenia, nadziałam dżemem i polałam sosem waniliowym. Wszystko udało się wyśmienicie. Przepis jest dopracowany a brioszka uda się każdemu, nawet początkującym domowym piekarzom :-)
Dziś polecam też prostą dwukolorową Szachownicę drożdżową. Tutaj są wszystkie wypieki z ciasta Brioche. A tutaj jest więcej Drożdżowych.
Przepis i zdjęcia:
Nie trzeba schładzać ciasta w lodówce, wystarczy kilkanaście minut wyrabiania, godzina czekania na podwojenie objętości i pół godziny wyrastania uformowanej już bułki. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni i pieczemy 30 minut. Bułka składa się z 12 kulek, do środka każdej wkładamy 1 łyżkę dżemu pomarańczowego lub innego, ulubionego.
Dzisiejsze brioszki to modyfikacja przepisu na klasyczną brioche. Sprawdziłam jak z tego bardzo dobrego przepisu uda się bułka, do której ciasto przygotuję jak „klasyczne ciasto drożdżowe”, z którym zaraz po wyrobieniu i podrośnięciu można pracować. Ciasto nie chłodziło się więc w lodówce przez całą noc. Tym razem ulepiłam 12 kulek z ciasta i zamiast do podłużnej formy, ułożyłam je w okrągłej tortownicy. Zmieniłam czas i temperaturę pieczenia, nadziałam dżemem i polałam sosem waniliowym. Wszystko udało się wyśmienicie. Przepis jest dopracowany a brioszka uda się każdemu, nawet początkującym domowym piekarzom :-)
Dziś polecam też prostą dwukolorową Szachownicę drożdżową. Tutaj są wszystkie wypieki z ciasta Brioche. A tutaj jest więcej Drożdżowych.
Przepis i zdjęcia:
Brioszki truskawkowe
08/02/10 Kategorie: Wypieki
Brioszki z dżemem truskawkowym w
kształcie serca. Słodkie i bardzo maślane.
Zobaczcie na filmie jak łatwo się formuje takie
serca. Pomysł na zwinięcie ciasta podpatrzyłam
na blogu Dorotus. Ciasto
drożdżowe to francuska brioche, ta sama
jaką użyłam do przygotowania brioszek czekoladowych.
Ciasto drożdżowe trzeba więc zagnieść (ja
używam miksera) wieczorem, a rano
przystąpić do formowania i pieczenia.
Surowe ciasto może stać w lodówce przez
maksymalnie 3 dni.
Z podanej ilości ciasta upiekłam 16 drożdżówek. Można ich przygotować mniej, np. 12, będą miały więcej miękkiego ciasta w środku, ale będą też mniej chrupiące z zewnątrz.
Do przygotowania drożdżówek użyłam całego słoiczka dżemu truskawkowego. Próbowałam różnych rodzajów przetworów truskawkowych i różnych firm. Najbardziej gęsty, najsmaczniejszy i najbardziej czerwony był dżem truskawkowy Kotliny. Ale to tylko moja subiektywna opinia.
Więcej wypieków z ciasta brioche znajduje się TUTAJ.
Życzę smacznego i zapraszam na film :-)
Z podanej ilości ciasta upiekłam 16 drożdżówek. Można ich przygotować mniej, np. 12, będą miały więcej miękkiego ciasta w środku, ale będą też mniej chrupiące z zewnątrz.
Do przygotowania drożdżówek użyłam całego słoiczka dżemu truskawkowego. Próbowałam różnych rodzajów przetworów truskawkowych i różnych firm. Najbardziej gęsty, najsmaczniejszy i najbardziej czerwony był dżem truskawkowy Kotliny. Ale to tylko moja subiektywna opinia.
Więcej wypieków z ciasta brioche znajduje się TUTAJ.
Życzę smacznego i zapraszam na film :-)
Brioszki z masą makową i kremem - Makowce najlepsze
26/11/09 Kategorie: Podwieczorek
Smakują jak najlepszy makowiec. Bogate i
maślane ciasto drożdżowe (brioche) z masą
makową i budyniową. Są duże (z pewnością do
podziału!) i ładnie wyrośnięte. Świetne zaraz
po upieczeniu, ale drugiego i trzeciego dnia
też są bardzo dobre (koniecznie podgrzane, np.
w piekarniku na małej mocy). Ich sekret tkwi w
wysokiej jakości francuskiego drożdżowego
ciasta brioche.
Niech Was nie zaskoczy ich wielkość. Makowce trzeba piec na dwóch blaszkach, bo rozrastają się do rozmiaru XXL :-) Makowce zrobiłam podobnie do tych Drożdżówek z rodzynkami.
Przypominam sobie jeszcze smak tradycyjnego Makowca jaki upiekłam w poprzednim roku... zachwycił on moją rodzinę oraz spotkał się z Waszym dużym uznaniem. Bogaty i prawdziwy. Z dużą ilością masy makowej. Porównując właśnie ten makowiec z dzisiejszymi brioszkami, muszę jednak przyznać, że dzisiejsze makowce są chyba lepsze? Na pewno łatwiej i szybciej się je robi, a sam przepis jest niezawodny.
Do ich przygotowania użyłam gotowej masy makowej (można ją zrobić samemu, np. z przepisu na Makowiec). Krem budyniowy (Crème pâtissière) zrobiłam sama, ale i tutaj można spokojnie użyć ugotowanego budyniu.
Mam nadzieję, że Wasza rodzina i znajomi będą równie uszczęśliwieni z tego wypieku jak byliśmy my. Polecam też Rogaliki Brioche z marmoladą (a może będą równie smaczne nadziewane masą makową?)...
Przepis i zdjęcia:
Niech Was nie zaskoczy ich wielkość. Makowce trzeba piec na dwóch blaszkach, bo rozrastają się do rozmiaru XXL :-) Makowce zrobiłam podobnie do tych Drożdżówek z rodzynkami.
Przypominam sobie jeszcze smak tradycyjnego Makowca jaki upiekłam w poprzednim roku... zachwycił on moją rodzinę oraz spotkał się z Waszym dużym uznaniem. Bogaty i prawdziwy. Z dużą ilością masy makowej. Porównując właśnie ten makowiec z dzisiejszymi brioszkami, muszę jednak przyznać, że dzisiejsze makowce są chyba lepsze? Na pewno łatwiej i szybciej się je robi, a sam przepis jest niezawodny.
Do ich przygotowania użyłam gotowej masy makowej (można ją zrobić samemu, np. z przepisu na Makowiec). Krem budyniowy (Crème pâtissière) zrobiłam sama, ale i tutaj można spokojnie użyć ugotowanego budyniu.
Mam nadzieję, że Wasza rodzina i znajomi będą równie uszczęśliwieni z tego wypieku jak byliśmy my. Polecam też Rogaliki Brioche z marmoladą (a może będą równie smaczne nadziewane masą makową?)...
Przepis i zdjęcia:
Rogaliki drożdżowe Brioche z dżemem z zielonych pomidorów
30/10/09 Kategorie: Podwieczorek
Pyszne rogaliki
drożdżowe z najlepszego ciasta
drożdżowego Brioche. Nadziewane
słodkim dżemem z zielonych
pomidorów z własnej spiżarni.
Przepisem na ten wyjątkowy w smaku dżem
podzielę się z Wami już niedługo :-)
Rogaliki można zamrażać po upieczeniu i mieć zawsze świeże na śniadanie lub podwieczorek. Najlepiej smakują na ciepło, więc po rozmrożeniu warto je ułożyć na wysuwanej kratce nad tosterem i ocieplić.
Rogaliki można nadziewać dowolnymi powidłami lub czekoladą. Do każdego rogalika można włożyć tylko po 1 łyżeczce nadzienia. Ale najszybciej i najprościej zrobić je bez niczego i dopiero po upieczeniu przekrawać na pół, smarować masłem, dżemem, powidłami lub ulubionym smarowidłem. Ciasto jest tak smaczne, że rogaliki można jeść bez dodatków, czuć wówczas klasę ciasta drożdżowego Brioche, jego strukturę i smak. Przepis na same rogaliki (bez nadzienia), klasycznie zwijane pochodzi z Magazynu Kuchnia Włoska. W oryginalnym przepisie używa się drożdży piwnych (15 g).
Dzisiejsze rogaliki każdy będzie potrafił zrobić! Zachęcam, bo naprawdę warto :-)
Przepis i zdjęcia:
Rogaliki można zamrażać po upieczeniu i mieć zawsze świeże na śniadanie lub podwieczorek. Najlepiej smakują na ciepło, więc po rozmrożeniu warto je ułożyć na wysuwanej kratce nad tosterem i ocieplić.
Rogaliki można nadziewać dowolnymi powidłami lub czekoladą. Do każdego rogalika można włożyć tylko po 1 łyżeczce nadzienia. Ale najszybciej i najprościej zrobić je bez niczego i dopiero po upieczeniu przekrawać na pół, smarować masłem, dżemem, powidłami lub ulubionym smarowidłem. Ciasto jest tak smaczne, że rogaliki można jeść bez dodatków, czuć wówczas klasę ciasta drożdżowego Brioche, jego strukturę i smak. Przepis na same rogaliki (bez nadzienia), klasycznie zwijane pochodzi z Magazynu Kuchnia Włoska. W oryginalnym przepisie używa się drożdży piwnych (15 g).
Dzisiejsze rogaliki każdy będzie potrafił zrobić! Zachęcam, bo naprawdę warto :-)
Przepis i zdjęcia:
Drożdżówki z wiśniami i kremem migdałowym
13/07/09 Kategorie: Wypieki
Bułeczki maślane,
deserowe. Kolejny wypiek z
ciasta brioche. Z pysznym
kremem migdałowym (migdałowym
Crème pâtissière) i wiśniami.
Lekko kwaskowate wiśnie i słodki krem z migdałami. Świetne połączenie smaków. Zatopione w maślanym, delikatnym cieście drożdżowym. Choć minęło kilka dni od ich przygotowania, nadal mamy je w pamięci i bardzo dobrze wspominamy :-). Idealne na podwieczorek, drugie śniadanie lub do kawy. Dość słodkie (słodsze niż Jagodzianki) i naprawdę przepyszne, nasze ulubione. Praca nad nimi była dużą przyjemnością. A jeszcze większą radością było słuchanie tych wszystkich komplementów na ich temat ... :-)
Zastanawiałam się jak je przygotować, jaki kształt nadać bułeczkom. Tak, aby nadzienie i owoce nie wypłynęły ze środka i nie namoczyły ciasta. Myślałam o rogalikach, ale jeszcze nie zwijałam ciasta brioche w ten sposób. W końcu zdecydowałam się na te "otwarte" bułeczki i był to bardzo dobry pomysł. Bułeczki polukrowałam, dodając do lukru kilka kropli esencji migdałowej (ekstraktu). Dzięki temu nabrał on charakteru i stanowił idealne "wykończenie" drożdżówek.
I jeszcze dwie uwagi... Surowe drożdżówki lepiej jest układać na blasze nieco dalej od siebie (minimum 5 cm), aby po podrośnięciu i upieczeniu nie połączyły się ze sobą. Będą bardziej wyrośnięte na bokach. Przy tych drożdżówkach również pieczenie rozkładamy w czasie. Wieczorem robimy ciasto, a następnego dnia przygotowujemy krem migdałowy i pieczemy (tak jak przy Jagodziankach).
Bardzo polecam i zapraszam do obejrzenia zdjęć oraz filmu, który dedykuję wszystkim tym, którzy wakacje spędzają w domu :-)
Przepis, zdjęcia i film:
Lekko kwaskowate wiśnie i słodki krem z migdałami. Świetne połączenie smaków. Zatopione w maślanym, delikatnym cieście drożdżowym. Choć minęło kilka dni od ich przygotowania, nadal mamy je w pamięci i bardzo dobrze wspominamy :-). Idealne na podwieczorek, drugie śniadanie lub do kawy. Dość słodkie (słodsze niż Jagodzianki) i naprawdę przepyszne, nasze ulubione. Praca nad nimi była dużą przyjemnością. A jeszcze większą radością było słuchanie tych wszystkich komplementów na ich temat ... :-)
Zastanawiałam się jak je przygotować, jaki kształt nadać bułeczkom. Tak, aby nadzienie i owoce nie wypłynęły ze środka i nie namoczyły ciasta. Myślałam o rogalikach, ale jeszcze nie zwijałam ciasta brioche w ten sposób. W końcu zdecydowałam się na te "otwarte" bułeczki i był to bardzo dobry pomysł. Bułeczki polukrowałam, dodając do lukru kilka kropli esencji migdałowej (ekstraktu). Dzięki temu nabrał on charakteru i stanowił idealne "wykończenie" drożdżówek.
I jeszcze dwie uwagi... Surowe drożdżówki lepiej jest układać na blasze nieco dalej od siebie (minimum 5 cm), aby po podrośnięciu i upieczeniu nie połączyły się ze sobą. Będą bardziej wyrośnięte na bokach. Przy tych drożdżówkach również pieczenie rozkładamy w czasie. Wieczorem robimy ciasto, a następnego dnia przygotowujemy krem migdałowy i pieczemy (tak jak przy Jagodziankach).
Bardzo polecam i zapraszam do obejrzenia zdjęć oraz filmu, który dedykuję wszystkim tym, którzy wakacje spędzają w domu :-)
Przepis, zdjęcia i film:
Jagodzianki
05/07/09 Kategorie: Wypieki
To był naprawdę wspaniały widok, patrzeć
jak rodzina zajada się tymi jagodziankami.
Mlaskali i sięgali po następną, a później
licytowali kto zjadł najwięcej... To nasze
najlepsze jagodzianki. Mam nadzieję, że Wam
również przypadną do smaku :-)
Ciasto na moje jagodzianki oparte jest na świetnej "nocnej" brioche. Najlepszej drożdżowej bułce z francuskich piekarni. Fakt, że przygotowuje się je wieczorem dnia poprzedniego, jest dla mnie dość istotny. Prace nad jagodziankami mogę rozłożyć w czasie. Rano wyjmuję już z lodówki gotowe, wyrośnięte ciasto i mogę ze świeżymi siłami zabrać się za formowanie i pieczenie bułeczek.
Jeśli przepis wydaje się niektórym długi i trudny, to jest to tylko złudzenie. Przygotowanie tych jagodzianek wcale nie jest skomplikowane. Po prostu starałam się, aby przepis był dokładny i obejmował wszystkie możliwe opcje i ewentualne problemy.
Przy formowaniu jagodzianek trzeba tylko pamiętać, aby:
1. dokładnie zlepiać brzegi ciasta, by nadzienie nie miało szans na wypłynięcie,
2. nie kłaść więcej jagód niż 1 płaską łyżkę na jedną jagodziankę, bo ciasto może być cienkie i twarde po upieczeniu zamiast pulchne i wyrośnięte.
I jeszcze parę uwag...
1. Zamiast kopert można też nadać jagodziankom trochę bardziej owalnego kształtu. Wówczas kulę wyrośniętego ciasta można podzielić na 16 części, każdą część nieco rozpłaszczyć na placuszek, kłaść w dłoni, nakładać jagody i zlepiać brzegi jak pierożki.
2. Do jagód mało kwaśnych nie jest konieczne dodawanie cukru pudru, tak jak ja to robiłam, lukier jest wystarczająco słodki.
3. Polewę lukrową przygotowałam z cukru pudru o smaku waniliowym, ale można też użyć zwykłego cukru pudru. Zamiast wody do lukru można też dodać sok z cytryny.
Bardzo polecam i życzę udanych jagodowych zbiorów!
Zobaczcie przepis, zdjęcia i video z przygotowywania jagodzianek:
Ciasto na moje jagodzianki oparte jest na świetnej "nocnej" brioche. Najlepszej drożdżowej bułce z francuskich piekarni. Fakt, że przygotowuje się je wieczorem dnia poprzedniego, jest dla mnie dość istotny. Prace nad jagodziankami mogę rozłożyć w czasie. Rano wyjmuję już z lodówki gotowe, wyrośnięte ciasto i mogę ze świeżymi siłami zabrać się za formowanie i pieczenie bułeczek.
Jeśli przepis wydaje się niektórym długi i trudny, to jest to tylko złudzenie. Przygotowanie tych jagodzianek wcale nie jest skomplikowane. Po prostu starałam się, aby przepis był dokładny i obejmował wszystkie możliwe opcje i ewentualne problemy.
Przy formowaniu jagodzianek trzeba tylko pamiętać, aby:
1. dokładnie zlepiać brzegi ciasta, by nadzienie nie miało szans na wypłynięcie,
2. nie kłaść więcej jagód niż 1 płaską łyżkę na jedną jagodziankę, bo ciasto może być cienkie i twarde po upieczeniu zamiast pulchne i wyrośnięte.
I jeszcze parę uwag...
1. Zamiast kopert można też nadać jagodziankom trochę bardziej owalnego kształtu. Wówczas kulę wyrośniętego ciasta można podzielić na 16 części, każdą część nieco rozpłaszczyć na placuszek, kłaść w dłoni, nakładać jagody i zlepiać brzegi jak pierożki.
2. Do jagód mało kwaśnych nie jest konieczne dodawanie cukru pudru, tak jak ja to robiłam, lukier jest wystarczająco słodki.
3. Polewę lukrową przygotowałam z cukru pudru o smaku waniliowym, ale można też użyć zwykłego cukru pudru. Zamiast wody do lukru można też dodać sok z cytryny.
Bardzo polecam i życzę udanych jagodowych zbiorów!
Zobaczcie przepis, zdjęcia i video z przygotowywania jagodzianek:
Czekoladowe brioszki z kremem
19/08/08 Kategorie: Wypieki
Maślane bułeczki drożdżowe
nadziewane kawałkami czekolady.
Francuski specjał Brioches aux Gouttes
de Chocolat, od paryskiego cukiernika
Gerarda Mulota z długą
tradycją cukierniczą. Wypieki z jego patisserie
były szczególnie popularne wśród elit Paryża, z
Catherine Deneuve i Marcello Mastroianni na
czele. Dzisiaj patisserie Gerarda Mulota jest
dużym lokalem, w którym można dostać zarówno
tarty wytrawne jak i słodkie ze świeżymi
owocami, słynne macarons. Jego specjalnością są
przede wszystkim oryginalne czekoladowe
brioszki, które właściciel sprzedaje
jako bułeczki śniadaniowe jak i słodki
podwieczorek dla dzieci po szkole.
Według mnie są wspaniałe zarówno na śniadanie do kawy jak i na podwieczorek z herbatą. Dzieci je wprost uwielbiają. Mięciutkie, pięknie żółte ciasto drożdżowe, bardzo maślane i delikatne, jak na klasyczną drożdżową BRIOCHE. Bułeczki przełożone są kremem pâtissière oraz kawałeczkami ciemnej czekolady. Ciasto najlepiej przygotować wieczorem, odstawić do lodówki do wyrośnięcia a rano upiec brioszki.
Z podanych składników otrzymamy około 24 czekoladowych brioszek. Najlepsze są zaraz po upieczeniu i ostudzeniu lub w dniu pieczenia. Jeśli chcemy je zamrozić, najlepiej zrobić to gdy brioszki są świeże. Przepis na Brioches aux Gouttes de Chocolat pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Kliknij na obrazek aby zobaczyć zdjęcia, przepis i film:
Według mnie są wspaniałe zarówno na śniadanie do kawy jak i na podwieczorek z herbatą. Dzieci je wprost uwielbiają. Mięciutkie, pięknie żółte ciasto drożdżowe, bardzo maślane i delikatne, jak na klasyczną drożdżową BRIOCHE. Bułeczki przełożone są kremem pâtissière oraz kawałeczkami ciemnej czekolady. Ciasto najlepiej przygotować wieczorem, odstawić do lodówki do wyrośnięcia a rano upiec brioszki.
Z podanych składników otrzymamy około 24 czekoladowych brioszek. Najlepsze są zaraz po upieczeniu i ostudzeniu lub w dniu pieczenia. Jeśli chcemy je zamrozić, najlepiej zrobić to gdy brioszki są świeże. Przepis na Brioches aux Gouttes de Chocolat pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Kliknij na obrazek aby zobaczyć zdjęcia, przepis i film:
Pains aux Raisins - francuskie drożdżówki z kremem i rodzynkami
Paryskie
bułeczki zawijane w spiralki, tak samo
popularne jak croissanty i brioche.
Szczególnie
polecane na niedzielne śniadanie. Są bardzo
delikatne, wyszukane w smaku oraz wykwintne.
Smakują jak te sprzedawane w dobrych
francuskich pâtisserie. Przepis
pochodzi właśnie od jednej z nich. Aż trudno
uwierzyć, że w domu również można upiec takie
smakołyki.
Pains aux Raisins wykonane są z ciasta klasycznego na Brioche, z dodatkiem rodzynek oraz kremu budyniowego - crème pâtissière, używanego również do wypełniania wielu innych francuskich ciast. Polane są też rumowym lukrem.
Ciasto zagniata się dnia poprzedzającego pieczenie drożdżówek (czyli np. w sobotę wieczorem) i wkłada do wyrośnięcia do lodówki na całą noc. Dzięki temu będziemy cieszyć się świeżymi i pachnącymi bułeczkami podczas niedzielnego śniadania. Taki to właśnie prezent zrobiłam sobie na moje dzisiejsze imieniny.
Przepis na Pains aux Raisins pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Kliknij na obrazek aby zobaczyć zdjęcia, film video oraz przepis:

Pains aux Raisins wykonane są z ciasta klasycznego na Brioche, z dodatkiem rodzynek oraz kremu budyniowego - crème pâtissière, używanego również do wypełniania wielu innych francuskich ciast. Polane są też rumowym lukrem.
Ciasto zagniata się dnia poprzedzającego pieczenie drożdżówek (czyli np. w sobotę wieczorem) i wkłada do wyrośnięcia do lodówki na całą noc. Dzięki temu będziemy cieszyć się świeżymi i pachnącymi bułeczkami podczas niedzielnego śniadania. Taki to właśnie prezent zrobiłam sobie na moje dzisiejsze imieniny.
Przepis na Pains aux Raisins pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Kliknij na obrazek aby zobaczyć zdjęcia, film video oraz przepis:

Maślana bułeczka drożdżowa "brioche"
01/04/08 Kategorie: Wypieki
Francuska bułeczka
śniadaniowa. Pysznie maślana, gęsta i
pachnąca drożdżami. Trudno się jej oprzeć. Mam
świetny przepis, którego na pewno nie będę
zmieniać. Następnym razem dodam tylko rodzynki
i upiekę brioche w pojedynczych
foremkach.
Brioche wymaga bardzo mało pracy, ale długiego oczekiwania na wyrośnięcie ciasta. Ciasto trzeba przygotować wieczorem, zostawić w lodówce na noc, a rano czekać jeszcze 3 godziny aż "dorośnie"... i upiec. Polecam gorąco! Wyśmienite z dżemem i jogurtem greckim. Podawane również ze "słonymi" składnikami jak awokado, gotowane krewetki i pomidor.
Kliknij aby zobaczyć przepis i zdjęcia:
Brioche wymaga bardzo mało pracy, ale długiego oczekiwania na wyrośnięcie ciasta. Ciasto trzeba przygotować wieczorem, zostawić w lodówce na noc, a rano czekać jeszcze 3 godziny aż "dorośnie"... i upiec. Polecam gorąco! Wyśmienite z dżemem i jogurtem greckim. Podawane również ze "słonymi" składnikami jak awokado, gotowane krewetki i pomidor.
Kliknij aby zobaczyć przepis i zdjęcia:

