Neapolitańska tarta z ricottą i makaronem (!)
15/02/09 Kategorie: Dania
wegetariańskie
Słodka tarta na pysznym kruchym
cieście, z farszem z sera
ricotta i cieniutkim makaronem.
Pachnąca skórką pomarańczową i
cytryną. Świetne danie do podziału dla
większej liczby osób lub dla licznej rodziny.
Ciepły posiłek w porze lunchu lub na
podwieczorek. Bardzo dobrze się przechowuje
(można ją też zamrozić). Bardzo dobra zarówno
na ciepło jak i na zimno.
Mój synek bardzo ją polubił. Przez kolejne 3 dni prosił o jeden kawałek :-) Może to dodatek makaronu w tarcie spowodował jego zainteresowanie, może słodki i kruchy spód, a może po prostu pokochał ją za całokształt :-).
Szczerze obawiałam się dodatku gotowanych kluseczków do farszu, bo to nowość w mojej kuchni, ale pomysł jest rewelacyjny. Ja użyłam cienkiego, pszennego makaronu Somen, ale może być też inny, ważne aby był cieniutki. Przepis na tartę pochodzi z książki Pasta Passion i umieszczony został w dziale Pasta to impress... wszystko się zatem zgadza. Sernik z ricotty może się schować przy tej tarcie :-).
Ciasto kruche jest bardzo dobre, smaczne i idealne na kruchość. Jest też trochę puszyste i sypkie, a to już zasługa ucierania masła z cukrem, czynności, której zwykle nie wykonuję przy cieście kruchym. Ciasto powinno się rozwałkować i wylepić nim formę. Jest bardzo delikatne i na pewno będzie się rwało, ale łatwo się też skleja i można nim po prostu wylepić formę kawałek po kawałku.
Tarta jest duża. Ja użyłam wyższej formy o średnicy 25 cm (przepis nakazywał szerszą, 28 cm formę). I chociaż zostało mi trochę ciasta, wykorzystałam cały farsz. Dzięki temu tarta była wysoka i ładnie się prezentowała.
I jeszcze moja modyfikacja - to wcześniejsze podpieczenie samego spodu ciasta w piekarniku. Jest to niezbędne, aby spód był sypki i kruchy. Dziwi mnie fakt, że przepis o tym nie wspominał.
Ricotta to mój ulubiony ser. Delikatny, wspaniały do sałatek i na kanapki (moje ulubione z powidłami śliwowymi :-). Właśnie się zastanawiam, co jeszcze mogłabym z niego przygotować...
Zdjęcia i przepis:
Mój synek bardzo ją polubił. Przez kolejne 3 dni prosił o jeden kawałek :-) Może to dodatek makaronu w tarcie spowodował jego zainteresowanie, może słodki i kruchy spód, a może po prostu pokochał ją za całokształt :-).
Szczerze obawiałam się dodatku gotowanych kluseczków do farszu, bo to nowość w mojej kuchni, ale pomysł jest rewelacyjny. Ja użyłam cienkiego, pszennego makaronu Somen, ale może być też inny, ważne aby był cieniutki. Przepis na tartę pochodzi z książki Pasta Passion i umieszczony został w dziale Pasta to impress... wszystko się zatem zgadza. Sernik z ricotty może się schować przy tej tarcie :-).
Ciasto kruche jest bardzo dobre, smaczne i idealne na kruchość. Jest też trochę puszyste i sypkie, a to już zasługa ucierania masła z cukrem, czynności, której zwykle nie wykonuję przy cieście kruchym. Ciasto powinno się rozwałkować i wylepić nim formę. Jest bardzo delikatne i na pewno będzie się rwało, ale łatwo się też skleja i można nim po prostu wylepić formę kawałek po kawałku.
Tarta jest duża. Ja użyłam wyższej formy o średnicy 25 cm (przepis nakazywał szerszą, 28 cm formę). I chociaż zostało mi trochę ciasta, wykorzystałam cały farsz. Dzięki temu tarta była wysoka i ładnie się prezentowała.
I jeszcze moja modyfikacja - to wcześniejsze podpieczenie samego spodu ciasta w piekarniku. Jest to niezbędne, aby spód był sypki i kruchy. Dziwi mnie fakt, że przepis o tym nie wspominał.
Ricotta to mój ulubiony ser. Delikatny, wspaniały do sałatek i na kanapki (moje ulubione z powidłami śliwowymi :-). Właśnie się zastanawiam, co jeszcze mogłabym z niego przygotować...
Zdjęcia i przepis:


