Postne tortelli rybne, czyli pierożki z łososiem i botwinką
21/06/09 Kategorie: Bar
mleczny
U mojej mamy na działce sezon na
botwinkę w pełni, więc zostałam obdarowana dość
pokaźną ilością młodej, malutkiej botwinki.
Część zamroziłam, a z reszty powstały te
właśnie pierożki. Miałam je już dawno w
planach, od kiedy natknęłam się na
przepis: Postne ravioli rybne, w
książce "Tradycyjna Kuchnia Włoska". Przepis
nieco zmodyfikowałam, między innymi zamiast
boćwiny dałam botwinkę. Dodałam też parmezan.
Propozycja podania w książce to sos pomidorowy
z bazylią. Mi smakowały też polane niewielką
ilością roztopionego masła w połączeniu ze
śmietanką kremową. Można też bardzo prosto -
skropić sokiem z cytryny i jeść palcami prosto
z durszlaka :-).
Na pierożki nadawać się będą ryby z małą ilością ości: oprócz łososia jeszcze tuńczyk i dorsz. Pierożki ulepiła mi mama, zrobiła pół na pół z ciasta klasycznego, pierogowego, z mąki Poznańskiej (pierożki te miały delikatną skórkę), oraz z mąki semoliny (były grubsze i twardsze "al dente"). Te ostatnie na specjalne zamówienie mojego męża :-). Z semoliny świetny jest makaron i pizza. Pierożki znacznie trudniej się z niej lepią, dłużej się gotują, a po ugotowaniu są bardziej "klejące".
Zdjęcia i przepis:
Na pierożki nadawać się będą ryby z małą ilością ości: oprócz łososia jeszcze tuńczyk i dorsz. Pierożki ulepiła mi mama, zrobiła pół na pół z ciasta klasycznego, pierogowego, z mąki Poznańskiej (pierożki te miały delikatną skórkę), oraz z mąki semoliny (były grubsze i twardsze "al dente"). Te ostatnie na specjalne zamówienie mojego męża :-). Z semoliny świetny jest makaron i pizza. Pierożki znacznie trudniej się z niej lepią, dłużej się gotują, a po ugotowaniu są bardziej "klejące".
Zdjęcia i przepis:


