U mamy

Święta już się skończyły, pozostało mi tylko dokończyć resztki świątecznych potraw, przygotowanych, tak jak co roku przez moich rodziców. Obydwoje lubią i potrafią gotować, specjalizują się oczywiście w kuchni polskiej. Z niejednego garnka już miałam okazję jeść, ale nikt mi tak nie dogodzi jak moja mama. Lubię jej kuchnię i smak. Wiele się od niej nauczyłam, patrząc jak gotuje i czasem pomagając.
Podczas tych świąt postanowiłam spisać parę jej sprawdzonych przepisów i zrobić zdjęcia jej potrawom. Powstał więc dział U mamy, który będę rozwijać wraz z kolejnymi świętami i uroczystościami. Szczególnie warto podzielić się jej przepisami na potrawy wigilijne, gdyż dania według nich przygotowane są moim zdaniem idealnie przyrządzone i dosmakowane, a jednocześnie proste. Co roku udoskonalane, od wielu lat goszczą na naszym stole.

Zapraszam...

kutia
Moje święta to nie tylko grzyby, kapusta i mak, to także pieczone mięsa i najlepsza w świecie galareta, przygotowywana przez mojego tatę. W końcu skradłam mu tą recepturę.

R e k l a m a