Krewetki w piwnej panierce

Znów krewetki! Nie wiem już po raz który z kolei. Ale cóż, ja je po prostu bardzo lubię. W tej wersji, maczane za ogonki w cieście piwnym i smażone na głębokim tłuszczu, najmniej mi jednak smakowały. Być może problemem była dość późna godzina ich spożywania. Sama panierka na bazie jasnego piwa jest jak najbardziej poprawna, chrupiąca, smaczna i tłuściutka. Miłośnicy potraw smażonych w panierkach na pewno się nie zawiodą. Pozostaje jeszcze dodatek do krewetek - sos tatarski na bazie majonezu, z korniszonami oraz kaparami, i można przystąpić do oblizywania palców. Kiedyś spróbuję jeszcze raz, tym razem grubo przed północą!

Zapraszam do przepisu i zdjęć:
krewetki_piwne

R e k l a m a