Gougères - francuskie ptysie serowe
24/09/08 Kategorie: Przekąski
Powstają z wytrawnego ciasta
ptysiowego, dla mnie wciąż
pozostającego zagadką. Jak z tak gęstego i
trudnego do wymieszania ciasta, bez żadnych
środków spulchniających rosną takie puchowe
poduchy, lekkie jak piórko. A to wszystko
otrzymuje się w tak krótkim czasie i minimalnym
nakładem pracy.
Gougères są specjalnością regionu Burgundia w środkowej Francji. Tradycyjne przygotowuje się je z serem żółtym Gruyère, który dodaje się zarówno do masy lub/i do posypania po wierzchu. Dla mnie posypka z sera była trochę gorzkawa (mniej zaraz po upieczeniu, bardziej odczuwalna w godzinę po). Nie wiem czy następnym razem nie zrezygnowałabym z niej, chociaż ptysie utracą wtedy swój „rustykalny” wygląd.
Myślę, że można użyć tutaj innego sera żółtego, ale chcących spróbować klasycznych Gougères namawiałabym do wypróbowania sera Gruyère. Jest on serem z mleka krowiego, raczej twardym i o „typowym”, dla mnie dość intensywnym „zapachu sera”. Nadal nie do końca przekonuję się do niego, chociaż do ptysi pasuje idealnie.
Gougères tradycyjnie serwuje się w porze lunchu jako przekąskę lub do koktajli. Jak pisze autor przepisu (informacja poniżej), podobno mają duże powodzenie na imprezach wśród gości i jako pierwsze znikają z koszy, w których są serwowane. Nie miałam okazji jeszcze „przetestować” ich na gościach, zrobiłam mniejszą porcję na potrzeby domowe. Te które ja zrobiłam są dość spore, około 8 -10 cm średnicy, ale można też upiec malutkie ptysie.
Podobno można nadziewać je też różnymi farszami, grzybami i mieszankami warzyw i serów. Pascal w jednym ze swoich odcinków polecał podawać je z DIPAMI.
Przepis z samego źródła, od paryskiego cukiernika i piekarza Marcela Haupois, tego samego od którego pochodzą najlepsze według mnie CROISSANTY i PAIN AU RAISINS, wyjątkowe drożdżówki z kremem i rodzynkami. Przepis zamieszczony w książce Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Zobacz zdjęcia i przepis na Gougères:
Gougères są specjalnością regionu Burgundia w środkowej Francji. Tradycyjne przygotowuje się je z serem żółtym Gruyère, który dodaje się zarówno do masy lub/i do posypania po wierzchu. Dla mnie posypka z sera była trochę gorzkawa (mniej zaraz po upieczeniu, bardziej odczuwalna w godzinę po). Nie wiem czy następnym razem nie zrezygnowałabym z niej, chociaż ptysie utracą wtedy swój „rustykalny” wygląd.
Myślę, że można użyć tutaj innego sera żółtego, ale chcących spróbować klasycznych Gougères namawiałabym do wypróbowania sera Gruyère. Jest on serem z mleka krowiego, raczej twardym i o „typowym”, dla mnie dość intensywnym „zapachu sera”. Nadal nie do końca przekonuję się do niego, chociaż do ptysi pasuje idealnie.
Gougères tradycyjnie serwuje się w porze lunchu jako przekąskę lub do koktajli. Jak pisze autor przepisu (informacja poniżej), podobno mają duże powodzenie na imprezach wśród gości i jako pierwsze znikają z koszy, w których są serwowane. Nie miałam okazji jeszcze „przetestować” ich na gościach, zrobiłam mniejszą porcję na potrzeby domowe. Te które ja zrobiłam są dość spore, około 8 -10 cm średnicy, ale można też upiec malutkie ptysie.
Podobno można nadziewać je też różnymi farszami, grzybami i mieszankami warzyw i serów. Pascal w jednym ze swoich odcinków polecał podawać je z DIPAMI.
Przepis z samego źródła, od paryskiego cukiernika i piekarza Marcela Haupois, tego samego od którego pochodzą najlepsze według mnie CROISSANTY i PAIN AU RAISINS, wyjątkowe drożdżówki z kremem i rodzynkami. Przepis zamieszczony w książce Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Zobacz zdjęcia i przepis na Gougères:

