Maślaki w białym winie Bordeaux

Kto poszukuje sposobu przygotowywania maślaków, znajdzie przede wszystkim (oprócz marynaty) przepis na maślaki duszone na maśle z cebulką w sosie śmietanowym. To najprostsza droga i nie powiem, tak przygotowane maślaki (najlepiej bez śmietany, na samym maśle, z cebulką) bardzo mi smakują. Ten prosty sposób szczególnie sprawdza się w warunkach „działkowych”. Nigdzie tak grzyby nie smakują jak właśnie na świeżym powietrzu, przyrządzone zaraz po przyniesieniu ich z lasu...

Mój drugi sposób na maślaki to wersja bardziej „salonowa”. Duszone w białym winie i doprawione rozmarynem oraz zrumienionym czosnkiem. Do maślaków użyłam białego wina Bordeaux, będącego marginesem wśród dominujących czerwonych win z Bordeaux. Sos z maślaków dobrze smakować będzie z chrupiącymi grzankami zapiekanymi z serem żółtym (u mnie Irish Cheddar) i aromatyzowanymi rozmarynem. W podany sposób można przygotować inne grzyby leśne; podgrzybki czy prawdziwki i np. poczęstować nimi gości podczas przyjęcia, zaskakując ich odrobinę odmiennym smakiem.

Pozostaje jeszcze kwestia zdejmowania skórki z kapeluszy maślaków. Jest to konieczne zarówno ze względu na walory smakowe jak i zdrowotne. W skrajnych przypadkach skórki mogą podrażnić grzybiarzy o bardziej wrażliwych żołądkach. Pozbywając się skórek ograniczamy też ilość charakterystycznego śluzu z kapeluszy w naszym sosie. Zainteresowanych odsyłam na specjalistyczne fora i wątki poświęcone grzybom i grzybobraniu, np. bio - forum.pl lub forum.nagrzyby.pl.

Zdjęcia i przepis:
Przepis na maślaki

Gnocchi ziemniaczane z borowikami

Danie oryginalnie wywodzące się z kuchni włoskiej, ale jak żywo przypominające polskie kopytka z grzybami. Różnica jednak jest, w smaku i wyglądzie. O ile gnocchi i kopytka to praktycznie to samo (różnią się tylko wyglądem), to jeśli chodzi o grzyby to w polskiej kuchni zwykle występuje klasyczny sos grzybowy z dodatkiem śmietany.

Włosi grzyby traktują troszkę inaczej, szczególnie gdy są dodatkiem do pasty lub gnocchi. Również smażą je na maśle, dodają natkę pietruszki ale raczej nie gotują gęstych sosów ani nie zagęszczają ich śmietaną. Zwykle zamiast cebulki występuje czosnek. I jeszcze białe wino, dodane do borowików w niewielkiej ilości, następnie odparowane, dodaje smaku i głębi potrawie. Polecam spróbować. Jeśli nie masz pod ręką białego wina, nic się nie stanie, dodaj do grzybów odrobinę wody z gotujących się kopytek.

Przy okazji podaję mój niezawodny sposób na idealnie miękkie kopytka lub jak kto woli włoskie gnocchi. Jak w większości potraw, tak i tutaj kluczową rolę gra składnik - czyli ziemniaki. Najlepsze jesienne, nie młode. Gotuję je w mundurkach. Po ugotowaniu skórki same odchodzą od ziemniaka, znak to, że są idealnie sypkie i będą z nich dobre gnocchi... Dzisiejsze gnocchi dobrze jest posypać Parmezanem oraz dodatkowo szczypiorkiem. Szukajmy więc grzybów! A są, bo sama sprawdzałam i nazbierałam...

A o gnocchi uczyłam się z książki Made in Italy: Food & Stories Giorgio Locatelli.

WERSJA DO DRUKU (PDF)

Zdjęcia i przepis na Gnocchi z borowikami:
gnocchi_z_borowikami

Słodki chlebek szafranowy z rodzynkami

To dalsza moja przygoda z szafranem. Jest tak uniwersalny i wspaniale komponuje się zarówno w potrawach słonych (np. MAKARON Z CUKINIĄ I SZAFRANEM), w potrawach z ryżem i zupach, jak i słodkich wypiekach drożdżowych, nadając im wszystkim piękny żółty kolor. Przy okazji polecam spróbować mojej najlepszej babki - SZAFRANOWEJ.

Nie wiem jak to się dzieje, ale potrawy, które przygotowywałam z szafranem nie mają żadnego posmaku żelaza o jakim czasem mówią osoby, które spotykają się z nim po raz pierwszy. Chociaż pamiętam, że mój pierwszy makaron z szafranem też bardzo mnie zniechęcił do tej przyprawy. Podobno zbyt duża jej ilość sprawia, że potrawa staje się gorzka, dlatego lepiej trzymać się przepisu i dodać go mniej niż przesadzić z ilością.

Cała ta magia ukryta w szafranie potwierdza fakt, że jest to wykwintna przyprawa - złoto, z którą trzeba się zaprzyjaźnić i polubić. Szafran powstaje z fioletowych kwiatów krokusa i potrzeba ich nawet ponad 100 tysięcy aby otrzymać 1 kilogram przyprawy. Uprawia się go w Iranie, Francji, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Austrii. O szafranie pisałam też przy okazji PAPPARDELLE Z KURKAMI W SOSIE SZAFRANOWYM.

Chleb szafranowy, mój ostatni wypiek drożdżowy znikł z koszyczka bardzo prędko. Jest niesamowicie smaczny, super połączenie szafranu i rodzynek w delikatnie słodkim cieście. Nie trzeba go w ogóle wyrabiać, nie licząc 20 sekund wygniatania. Nie potrzebujemy więc maszyny ani miksera do wyrabiania ciasta drożdżowego. Potrzebujemy za to 3/4 łyżeczki świeżych drożdży.

Najlepszy jest oczywiście świeży. Mi smakował z masłem i powidłami śliwkowymi na drugie śniadanie, synkowi tylko z masłem na podwieczorek, a mężowi - z serem camembert (!) i białym winem na późną kolację.

Przepis na Sweet saffron bread zaczerpnęłam z książki: „The handmade loaf”, Dan Lepard.

WERSJA DO DRUKU (PDF)

Zdjęcia i przepis na Chlebek szafranowy:
chleb_szafranowy

Penne z borowikami i krewetkami

Jeden z najsmaczniejszych makaronów jaki jedliśmy z mężem. Muszę zaznaczyć, że mąż jest smakoszem pasty a moje makarony przeważnie najlepiej mu smakują :-). Mając tak surowego krytyka kulinarnego musiałam udoskonalić sztukę gotowania i przyrządzania makaronów. Czyniłam to w stu procentach w zgodzie z własnym smakiem, gdyż sama też uwielbiam pastę.

Podstawa każdej pasty to makaron ugotowany al dente. Czasem robię tak: gdy jest on już tylko lekko twardawy ale jeszcze potrzebuje minutę na dogotowanie, zdejmuję garnek z ognia i odstawiam na chwilę. Dopiero po minucie jeszcze raz próbuję i dopiero wtedy odcedzam.

Tak jak w większości moich przepisów na makarony, tak i tutaj, podczas gdy kluseczki się gotują przygotowuję resztę składników. Smażę prawdziwki i krewetki na patelni. Mając mrożone składniki wcześniej trzeba je będzie rozmrozić. Jeśli masz więcej czasu najlepiej zrobić to w lodówce, ale inne sposoby, np. mikrofalówka też będą ok.

Na szczęście dzisiaj już nawet w niewielkich supermarketach a nawet sklepach osiedlowych można dostać mrożone krewetki czy grzyby. Bardzo polecam więc tą dość prostą ale i przepyszną pastę. Przepis jest bardzo dokładnie opisany, tak więc nawet początkujący „makaroniarze” nie powinni mieć z nim kłopotów. Dodam, że piękny zapach w domu po ugotowaniu tej potrawy utrzymywał się jeszcze dość długo po obiedzie.

Inną wersją tej pasty, bardzo smakowitą będzie dodanie odrobiny świeżego rozmarynu do smażących się zarówno grzybów jak i krewetek. Zastąpi on wtedy natkę pietruszki. Penne z borowikami i krewetkami to dość popularny zestaw w restauracjach z kuchnią tzw. międzynarodową.

WERSJA DO DRUKU (PDF)

Zdjęcia i przepis:
Makaron z grzybami, borowikami

Grzybowa codzienna z warzywami

Z suszonych grzybów: borowików bądź podgrzybków. Z dodatkiem pokrojonych w kosteczkę ziemniaków i marchewki, doprawiona tymiankiem i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Bez mięsa (choć można przygotować ją też na bazie wywaru z mięsa) oraz bez kostek rosołowych czy vegety. Dlatego jest taka pyszna, aromatyczna i delikatna! Smaczna zarówno z dodatkiem śmietany jak i nie zabielana, wedle uznania. Bardzo ją polecam, bo jest naprawdę smakowita, zupa dla całej rodziny.

Tego typu zupkę gotuje moja mama, tyle że na wywarze z mięsa (wieprzowego, wołowego lub drobiowego). Mama nie podsmaża też grzybów na patelni, ale według mnie jest to konieczne dla uzyskania głębszego aromatu i smaku grzybowej.

Przygotowuję ją zazwyczaj z grzybów suszonych, dlatego zupa ta staje się dla mnie możliwą do ugotowania praktycznie przez cały rok. Można oczywiście użyć świeżych grzybów prosto z lasu czy ewentualnie grzybów mrożonych. Grzyby suszone mają tą zaletę, że są bardziej aromatyczne, pachnące i dają głębszy i intensywniejszy smak potrawom.

Grzybową można podawać z pieczywem. Do zupy można też dodać odrobinę drobnego makaronu.

WERSJA DO DRUKU (PDF)

Zdjęcia i przepis GRZYBOWEJ:
zupa_grzybowa_jarzynowa

Kruche wiatraczki z serem

Kruche bułeczko-ciastka wytrawne, nadziewane mieszanką trzech rodzajów sera. Powstały głównie dlatego, iż chciałam wykorzystać nadmiar różnych serów z lodówki, które już chciały (i musiały) ją opuścić. Wiatraczki to trochę taki prosty i „awaryjny” wypiek z możliwością wykorzystania składników, które zwykle mogą znajdować się w lodówce. Dodam, że synkowi - miłośnikowi wszelkich bułeczek i ciastek wiatraczki dość przypadły do gustu. Wiatraczki pochodzą z grupy tzw. sconów - kruchych bułeczek, zarówno słodkich jak i słonych. Szczególnie polecam Scony na słodko, podawane jeszcze ciepłe z masłem i dżemem.

Wiatraczki serowe najlepiej gdy podawane są ciepłe, gdyż ser jest wtedy trochę roztopiony. Można popróbować z innymi dowolnymi składnikami, np. z suszonymi pomidorami lub oliwkami. Można też do ciasta oprócz soli dodać pikantny pieprz cayenne. brakowało w nich trochę „miękkich” składników i smarowałam je dodatkowo masłem. Można je podać tak jak paszteciki do czerwonego barszczu lub grzybowego bulionu. Można też spróbować podzielić ciasto na 2 części i uformować zarówno mniejszą roladę jak i mniejsze bułeczki. Takie kruche bułko-ciastka wytrawne mogłyby znaleźć się na „szwedzkim stole” podczas imprezy, np. jako przekąska do piwa.

Zdjęcie i przepis:
Scone z serem żółtym. Wytrawne bułeczki z serem

Kalafiorowa domowa trochę "podkręcona"

Kalafiorowa miała zawsze swoje wysokie miejsce na liście domowych zup, które przygotowywała moja mama. Zazwyczaj wszystkie podobnie wyglądające, ogórkowa czy fasolowa, zawsze z pokrojonymi w kosteczkę ziemniaczkami i marchewką w plasterki. Zabielane śmietaną.

Do dzisiaj mam słabość do takich zupek. Ja robię je jeszcze trochę inaczej. Nie gotuję wywaru mięsnego, zwykle nie dodaję też kostki rosołowej. Staram się natomiast dobrze doprawić i tak dobrać dodatki do zupy, aby nadać jej nowy wymiar. W dzisiejszej zupie dominuje aromat i smak szałwii, bardzo dobrze pasuje do kalafiora, co miałam okazję już raz sprawdzić, na Kurczaku z purée kalafiorowym.

Kalafiorowa zabielana jest nie tylko śmietaną ale i niebieskim serem pleśniowym (do wyboru: francuski Roquefort, angielski Stilton lub włoska Gorgonzola), pomysł podpatrzony z jakiegoś programu kulinarnego w telewizji. Całość - pychota! Niestety nie miałam okazji poczęstować swoją kalafiorową mamy, ale myślę, że nawet ona by się przekonała :-) Pozdrawiam!

Zdjęcia i przepis:
Zupa z kalafiora. Kalafiorowa przepis

"Włoska robota" - Gamberi e borlotti

Danie tak pyszne, że dech zapiera i ściska w przełyku. Intensywne, gęste, pełne aromatów i zdecydowane w smaku. Kolejne danie z książki kucharskiej słynnego Włocha - Giorgio Locatelli (poprzednie: Risotto di zucca). To właśnie tego dania miałam okazję spróbować z ręki samego szefa kuchni, w prowadzonej przez niego restauracji. Gamberi e borlotti, czyli Krewetki z fasolką w gęstym pomidorowym sosie z chilli, czosnkiem i natką pietruszki.

Nie spodziewałam się, że krewetki tak dobrze będę smakować z fasolką. Tak naprawdę można to danie przygotować bardzo szybko, np. używając fasolki z puszki. Najpierw podsmażyć krewetki, później dodać ugotowaną fasolkę i resztę składników.

Można też pokusić się o ugotowanie świeżej lub suszonej fasoli w bulionie lub jeszcze lepiej w wodzie z dodatkiem czosnku, oliwy z oliwek, selera naciowego oraz szałwii (tak jak stanowił oryginalny przepis) - to dopiero jest smak! Gęsty wywar z fasolki (lub zalewę z puszki) dodatkowo wykorzystuje się do zagęszczenia pomidorowego sosu.

W oryginalnym przepisie wykorzystuje się włoską odmianę fasoli - borlotti o brązowo nakrapianej barwie. Jest słodkawa, ale niestety z gorzkawym posmakiem. Miałam taką fasolkę (małe ziarna) w puszce. Duże ziarna tej odmiany są składnikiem wielu włoskich potraw, np. zupy Minestrone.

Z włoskich smaczków, które zdradza autor przepisu to sposób na krewetki. W oryginalnym przepisie świeże krewetki obiera się z pancerzy, ale pozostawia głowy, które nadają dodatkowy aromat potrawie i wzbogacają smak sosu. Smażąc krewetki proponuje się dociskać ich głowy do patelni aby uwolnić soki.

Oryginalny przepis: Gamberi e borlotti (Prawns with fresh borlotti beans), z książki Made in Italy: Food & Stories Giorgio Locatelli.

Zobacz zdjęcia i przepis na krewetki z fasolką:
krewetki_z_fasolka

Naleśniki z dynią i serem białym

Zrobiłam je po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni. Teraz to moje ulubione danie z dyni. Za naleśnikami specjalnie nie przepadam, ale te przypadły mi do gustu szczególnie. Po pierwsze za sprawą samych naleśników, wyjątkowo delikatnych, cieniutkich i miękkich (połowę od razu zjadł mi prosto z patelni synek). Po drugie - nadzienie: ugotowana na parze dynia i ser biały. Jeszcze naturalny słodzik - syrop imbirowy, który powstał z odparowania soku pomarańczowego z miodem i tartym świeżym imbirem.

Bardzo lubię połączenie dyni z imbirem, dlatego sosu przygotowałam więcej i dodatkowo polewałam nim naleśniki. Sos imbirowy jest dość intensywny, gdyż na każde 250 ml soku pomarańczowego dodaję 1 łyżkę tartego świeżego imbiru (można dodać dowolną ilość). Polecam też deser z DYNI W SYROPIE IMBIROWYM z przepisu Claudii Roden, a pochodzący z kuchni tureckiej.

Dla osób, które nie mają możliwości zakupu sera białego (szczególnie tym na emigracji) polecam zastąpić ser biały serem feta.

Inspiracją do przygotowania Naleśników z dynią był przepis z książki „Zdrowa kuchnia dla smakoszy” (czyli coś dla mnie :-) autorstwa Paule Nathan, z mojego ulubionego wydawnictwa dla książek kucharskich Larousse.

Zobacz zdjęcia i przepis na naleśniki z dynią:
Przepis na naleśniki z dynią

Gougères - francuskie ptysie serowe

Powstają z wytrawnego ciasta ptysiowego, dla mnie wciąż pozostającego zagadką. Jak z tak gęstego i trudnego do wymieszania ciasta, bez żadnych środków spulchniających rosną takie puchowe poduchy, lekkie jak piórko. A to wszystko otrzymuje się w tak krótkim czasie i minimalnym nakładem pracy.

Gougères są specjalnością regionu Burgundia w środkowej Francji. Tradycyjne przygotowuje się je z serem żółtym Gruyère, który dodaje się zarówno do masy lub/i do posypania po wierzchu. Dla mnie posypka z sera była trochę gorzkawa (mniej zaraz po upieczeniu, bardziej odczuwalna w godzinę po). Nie wiem czy następnym razem nie zrezygnowałabym z niej, chociaż ptysie utracą wtedy swój „rustykalny” wygląd.

Myślę, że można użyć tutaj innego sera żółtego, ale chcących spróbować klasycznych Gougères namawiałabym do wypróbowania sera Gruyère. Jest on serem z mleka krowiego, raczej twardym i o „typowym”, dla mnie dość intensywnym „zapachu sera”. Nadal nie do końca przekonuję się do niego, chociaż do ptysi pasuje idealnie.

Gougères tradycyjnie serwuje się w porze lunchu jako przekąskę lub do koktajli. Jak pisze autor przepisu (informacja poniżej), podobno mają duże powodzenie na imprezach wśród gości i jako pierwsze znikają z koszy, w których są serwowane. Nie miałam okazji jeszcze „przetestować” ich na gościach, zrobiłam mniejszą porcję na potrzeby domowe. Te które ja zrobiłam są dość spore, około 8 -10 cm średnicy, ale można też upiec malutkie ptysie.

Podobno można nadziewać je też różnymi farszami, grzybami i mieszankami warzyw i serów. Pascal w jednym ze swoich odcinków polecał podawać je z DIPAMI.

Przepis z samego źródła, od paryskiego cukiernika i piekarza Marcela Haupois, tego samego od którego pochodzą najlepsze według mnie CROISSANTY i PAIN AU RAISINS, wyjątkowe drożdżówki z kremem i rodzynkami. Przepis zamieszczony w książce Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".

Zobacz zdjęcia i przepis na Gougères:
gougeres

Casserole z dynią i kurczakiem

Znów moja ulubiona dynia, tym razem w połączeniu z kurczakiem. Bardzo prosta i fajna potrawa z jednego garnka, mój pomysł na rodzinny obiad lub danie dla przyjaciół na imprezę. Można je podawać w naczyniu, w którym się gotowało i piekło. Dynia, kurczak, ale i fasola, oliwki i małe ziemniaczki. Wszystko w ziołowym sosie, w którym przenikają się aromaty świeżego rozmarynu z kminem rzymskim. Żaden z nich nie dominuje, ale obydwa dobrze ze sobą współgrają, przeplatają się i uzupełniają. Dla odmiany kmin rzymski w całych nasionkach oraz świeży rozmaryn można zamienić na suszoną kolendrę oraz świeży tymianek. Kabaczek może spokojnie zastąpić dynię.

Potrawa można powiedzieć dietetyczna, bez dodatkowego tłuszczu (jedynie z bulionu drobiowego). Nie polecałabym jednak zamiany na bulion warzywny, gdyż ten z kurczaka najlepiej tutaj pasuje. Mimo braku masła czy oliwy danie nie traci na tym, dzięki przyprawom jest pełne aromatów. Jedynie piersi kurczaka najlepiej już na talerzu pokroić i maczać w sosie, aby były bardziej soczyste.

Casserole to zarówno potrawa gotowana i podawana z jednego garnka jak i duży oraz głęboki garnek, który można wstawiać do piekarnika jak i podawać na stół wraz z potrawą. Są i takie garnki, które oprócz tego, że można wkładać do piekarnika, dodatkowo nadają się do gotowania na kuchence. To właśnie danie można przygotować w takim naczyniu i tak jest najprościej. Warzywa z bulionem najpierw gotuje się na kuchence w bulionie, następnie zapieka z kurczakiem w piekarniku. Ale można też wszystko przygotować w zwykłym garnku i przełożyć potrawę do naczynia żaroodpornego, tak jak ja to zrobiłam i było pyszne!

Zobacz zdjęcia i przepis:
Przepis na danie z jednego garnka, casserole, z kurczakiem, ziemniakami i dynią

Bananowiec

Czyli ciasto bananowe z kawałkami bananów. Jest miękkie, wilgotne oraz mięsiste. Brązowy cukier w cieście sprawia, że ciasto jest bardziej aromatyczne i ma głębszy smak. Natomiast lukier to masa z cukru pudru, kremowego serka i soku cytryny. Dzięki cytrynie ma się wrażenie, że lukier jest mniej słodki i bardziej orzeźwiający. Dobrze tu pasuje, ale jest go bardzo dużo i jeśli liczysz kalorie, możesz spokojnie zrezygnować z połowy jego porcji lub też dodać mniej cukru.

Bananowca szczególnie polecam miłośnikom bananów i ekspresowego pieczenia.

Zobacz zdjęcia i przepis:
Przepis na ciasto bananowe

Risotto di Zucca - Włoskie risotto z dynią

Kto przynajmniej raz próbował risotto, dobrze wie, że nie smakuje ono tak jak ugotowany w wodzie ryż, wymieszany z dodatkami (choć bardzo podobnie wygląda). Ryż do risotto najpierw chwilę podsmaża się na patelni, następnie podlewając co jakiś czas bulionem, gotuje aż ryż będzie al dente. Risotto to danie dla zapracowanych, nie mających czasu na długie stanie w kuchni, a chcących zjeść coś wyjątkowo smacznego. Ryż gotuje się 17 minut, a w międzyczasie można przygotować składniki, które dodaje się do gotującego się ryżu.

Risotto z dynią potrzebuje masła, nie ma tu oliwy z oliwek. To duży plus dla niego, masło świetnie pasuje do dyni. Risotto o prostej kompozycji, co jest charakterystyczne dla kuchni włoskiej, z której pochodzi to risotto. Z moich zmian w przepisie: zwiększyłam ilość dyni i pominęłam gałkę muszkatołową, gdyż jakoś nie mogę się do niej przekonać (choć jest to jedna z nielicznych przypraw jakich unikam).

Według oryginalnego przepisu (info poniżej) pokrojoną dynię najlepiej moczyć w mleku przez 12 godzin (np. przez noc), ja jednak moczyłam ją krócej. Ale jeśli nie masz czasu, możesz też skrócić lub pominąć ten etap. Dynię dodaje się do ryżu w dwóch partiach, jedną część na początku, a drugą pod koniec smażenia risotto. Dzięki temu część dyni prawie się rozgotowuje tworząc smaczny sos a część pozostaje w całości.

Zobacz zdjęcia i przepis:
risotto_z_dynia

To danie jest wyjątkowe, bo przepis na Risotto di Zucca (Pumpkin and nutmeg risotto) pochodzi z książki Made in Italy: Food & Stories, autorstwa włoskiego kucharza, Giorgio Locatelli, jednego z najpopularniejszych i jednego z nielicznych mogących pochwalić się tak ogromnym dorobkiem pracy.

W książce zdradza nie tylko krok po kroku sekrety przygotowywania potraw, ale wplata też swoje historie z życia oraz rodzinne fotografie. Ukoronowaniem jego ciężkiej pracy jest restauracja jaką prowadzi w Londynie, Locanda Locatelli, zajmująca obecnie zaszczytne 10 miejsce wśród najlepszych restauracji londyńskich (a trzeba przyznać, że konkurencja jest silna, bo Londyn to przecież stolica kulinarna świata). Książka jest bardzo ciężka, typowa „cegła”. Będzie mi na pewno służyć bardzo długo. Można się z niej dowiedzieć jak powinno się profesjonalnie przygotować w domu prawdziwy włoski obiad czy deser.

Sezon na dynię nie może minąć bez tego prostego dania...Autor przepisu poleca do tego risotto swoją ulubioną odmianę dyni - Rossa Piacentina.

Coco au Miel - Ciasteczka kokosowe z miodem

Te proste ciasteczka kokosowe z miodem to specjalność znanego francuskiego cukiernika z Paryża MOULIN DE LA VIERGE. Stanowią jak na francuską sztukę cukierniczą dość nietypowy wypiek. Ze względu na dość rzadko używany w wypiekach kokos oraz ich prostotę wykonania. Składniki na ciastka wystarczy jedynie wymieszać ze sobą.

Nie są kruche, raczej mięsiste, nie za słodkie, ale zdecydowanie bardzo bardzo kokosowe. Szczególnie polecam je miłośnikom małych wypieków z wiórkami kokosowymi.

Przepis na Coco au Miel pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".

Ciasteczka piecze się przez 25 - 30 minut, w formie do muffinów. Po upieczeniu będą mogły wydawać się za bardzo zrumienione (też miałam takie wrażenie po obejrzeniu zdjęć z książki), ale po spróbowaniu nie odczułam nieprzyjemnego smaku.

Zobacz zdjęcia i przepis:
ciastka_kokosowe

Linguine z krabem i papryczką chilli

Mięso kraba należy do moich ulubionych owoców morza. Jest bardzo delikatne i dlatego świetnie pasuje do niego pikantna papryczka chilli. A cóż może być piękniejszego od cieniutkich nitek ugotowanego al dente makaronu z oliwą z oliwek z nutą pikantnej chilli? Głębszy smak pasty otrzymamy dodając też odrobinę białego wina. Często w takich kompozycjach występuje też czosnek, który razem z papryczką podsmaża się chwilkę na oliwie.

Dzisiejszy makaron można przygotować na dwa sposoby, w zależności od tego jakie mięso kraba posiadamy. Mając świeżego bądź mrożonego kraba musimy wcześniej wydobyć samo mięso spod pancerza. Mi udało się kupić samo świeże mięso kraba i nie musiałam zmagać się już ze skorupą. Ekspresowy makaron w 15 minut przygotujemy z gotowym mięsem kraba z puszki, dostępnym w marketach (w miejscu gdzie znajduje się tuńczyk z puszki). Podobnie przyrządzić też można makaron z homarem.

Zobacz zdjęcia i przepis:
Przepis na makaron z krabem. Przepis danie z krabem

Tarta kawowa "Mocha" z białą czekoladą

To idealny deser do kawy. Aksamitny krem o smaku espresso z dodatkiem białej czekolady oraz kruchy, czekoladowy spód. Właściwie jest to tarta i to bardzo niewielkich rozmiarów (20 cm). Jak na tak niewielki nakład pracy, efekt jest zaskakująco bardzo pozytywny. Smakuje trochę jak sernik cappuccino, ale nie znajdziemy w nim sera. Ciasto nie wymaga też pieczenia. Kroiłam je następnego dnia po przygotowaniu (takie prezentuje się na zdjęciach), ale już po godzinnym schładzaniu deser był właściwie już gotowy.

Do dekoracji można użyć pełnych ziaren kawy (tak jak u mnie na zdjęciach) lub też ziarenek kawy w czekoladzie, dostępnych w niektórych dobrych sklepach ze słodyczami. Na spód użyłam herbatników digestive powleczonych ciemną czekoladą. Zamiast białej czekolady do kremu można użyć dowolnej ulubionej czekolady, ciemnej lub mlecznej.

Deser polecam wszystkim zapracowanym dziewczynom oraz zajętych mamom, potrzebującym od czasu do czasu „odrobiny luksusu” :-) do porannej lub popołudniowej kawy.

Zobacz zdjęcia i przepis:
tarta_kawowa

Figi pieczone w miodzie i cynamonie

Trudno mi się oprzeć świeżym figom. Szczególnie tym czarnym (a właściwie ciemnofioletowym), śródziemnomorskim. Teraz, gdy trwa dość krótki na nie sezon, każdy sposób (na słodko lub słono) będzie kolejnym potwierdzeniem ich doskonałości.

Wielu niestety zniechęca się do nich, kupując figi twarde, niedojrzałe lub odwrotnie - przejrzałe, zbyt długo przetrzymywane bądź transportowane. Ale zapewniam, że świat kulinariów bez fig byłby znacznie uboższy. Ważny jest też sposób ich podania i połączenia z innymi składnikami. Można je jeść oczywiście na surowo, ale najlepiej z dodatkami. Na słono z serkiem kozim lub pleśniowym oraz winegretem bądź oliwą z oliwek, a na słodko z miodem, cynamonem, jogurtem, pistacjami lub migdałami.

Mój ulubiony sposób na słodkie figi, jako dodatek np. do naleśników, to figi chwilę podsmażone na maśle i miodzie, podawane z łyżką jogurtu greckiego. Wczoraj spróbowałam pieczonych fig, a właściwie chwilę grillowanych w piekarniku z dodatkiem miodu i cynamonu. Gorący i pachnący podwieczorek.

Figi to inwestycja w zdrowie, zawierają bowiem witaminy C, z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają potas, magnez i fosfor. Jednak przede wszystkim są najlepszym źródłem wapnia spośród wszystkich roślin (100 g fig dostarcza tyle wapnia, ile jedna szklanka mleka!). Znane i bardzo cenione już w Starożytności, uważane za pokarm czyniący ludzi bardziej zdrowymi i młodszymi.

Zobacz zdjęcia i przepis:
pieczone_figi_z_cynamonem
Polecam też inne pomysły na FIGI.

Risotto z zielonego groszku z przegrzebkami

Risotto to bardzo smaczna rzecz. Tak jak makaron, można przygotować właściwie ze wszystkiego, z dowolnych warzyw, mięsa czy owoców morza. Zawsze jednak jego przyrządzanie polega na smażeniu ryżu na patelni i podlewaniu go bulionem, aż do czasu gdy będzie al dente i zaabsorbuje większość płynu.

Dzisiejsze risotto to zielony groszek i mięta, z dodatkiem przegrzebków. Z podanego przepisu można przygotować samo wegetariańskie risotto z groszkiem i miętą, pominąć przegrzebki (choć bardzo je polecam!) lub zastąpić je np. łatwiej dostępnymi krewetkami lub innym ulubionym składnikiem.

Więcej pomysłów na zielony groszek znajduje się TUTAJ.

Zobacz zdjęcia i przepis:
Przepis na risotto

Figi z serkiem kozim w szynce parmeńskiej

To mój ulubiony sposób na świeże figi. Z połączeniu z miękkim serkiem kozim i szynką parmeńską, koniecznie z rukolą i zrumienionymi orzeszkami pinii. Nie wiem co jest w tych orzeszkach, ale tak wiele dają dobrego smaku w tej kompozycji. Lubię też grzanki lub świeżą bagietkę z serkiem kozim i kawałeczkiem figi, ale gdy nie mam do nich orzeszków pinii, nie jest to już to samo.
Składniki są dość wykwintne, nie koniecznie powszechnie dostępne i tanie, ale mając smaczne i świeże pieczywo można przygotować wiele smacznych kanapeczek.

Figi śródziemnomorskie
w sezonie trwającym od końca sierpnia do końca września są najlepsze, gdyż zrywane są z drzew w momencie gdy są już dojrzałe. Szybką transportowane są też do miejsc sprzedaży. Takie figi są bardziej soczyste od tych sprowadzanych z dalszych rejonów i zbieranych jeszcze zielonych.

Zobacz zdjęcia i przepis:
figi_z_serkiem_kozim_szynka_parmenska

Bataty z piekarnika - jak złoto

Najprostszy sposób wykorzystania tych słodkich ziemniaków to pieczenie w piekarniku. Pokrojone w kawałki, doprawione solą i ewentualnie pieprzem czy papryką to jeden z moich ulubionych sposobów na ich podanie. Alternatywa dla zwykłych ziemniaków. Skrapiam je też oliwą z oliwek.

Są słodsze od zwykłych ziemniaków, dla mnie w smaku zbliżone do dyni. Tak jak ziemniaki mogą być wykorzystywane w wieloraki sposób. Mogą być pieczone lub gotowane. Pokrojone w kostkę lub przetarte na puree - i nie tylko razem z mięsem czy rybami (choć z nimi smakują wybornie), ale i w sałatkach, makaronach i zupach.

Wykorzystuję je też jako zamiennik ziemniaków w takich daniach jak pierogi ruskie (z ziemniakami i serem białym) oraz kopytka. Lub wszędzie tam, gdzie pasowałaby dynia.

Bywało, że ratowały mi życie, późnym wieczorem, przy pustej lodówce, po kilkudniowej nieobecności w domu. Ugotowane z solą i bez skórek, tak w czystej postaci pałaszowałam je z wielkim apetytem - sama słodycz! Z dodatkiem oliwy z oliwek i parmezanu to już istne szaleństwo. Warto je trzymać na „czarną godzinę”, dość długo i ładnie przechowują się w lodówce.

A są w supermarketach, można je dostać, choć nie wiadomo dlaczego są tak drogie (10 - 11 zł za kilogram). Tylko u nas, bo w innych krajach europejskich (np. w Wielkiej Brytanii) traktowane są całkiem pospolicie. Warto je jednak kupić, spróbować i zaskoczyć gości nowinką, słodką odmianą ziemniaków. Ze względu na słodycz, wydaje mi się, że najlepiej pasować będą do kurczaka lub dań z ryb, ewentualnie delikatnego czerwonego mięsa.

Zobacz zdjęcia i przepis:
Przepis na bataty, słodkie ziemniaki

R e k l a m a