Maślaki w białym winie Bordeaux
07/10/08 Kategorie: Przekąski
Kto poszukuje sposobu przygotowywania
maślaków, znajdzie przede wszystkim (oprócz
marynaty) przepis na maślaki duszone na
maśle z cebulką w sosie śmietanowym. To
najprostsza droga i nie powiem, tak przygotowane
maślaki (najlepiej bez śmietany, na samym maśle, z
cebulką) bardzo mi smakują. Ten prosty sposób
szczególnie sprawdza się w warunkach „działkowych”.
Nigdzie tak grzyby nie smakują jak właśnie na
świeżym powietrzu, przyrządzone zaraz po
przyniesieniu ich z lasu...
Mój drugi sposób na maślaki to wersja bardziej „salonowa”. Duszone w białym winie i doprawione rozmarynem oraz zrumienionym czosnkiem. Do maślaków użyłam białego wina Bordeaux, będącego marginesem wśród dominujących czerwonych win z Bordeaux. Sos z maślaków dobrze smakować będzie z chrupiącymi grzankami zapiekanymi z serem żółtym (u mnie Irish Cheddar) i aromatyzowanymi rozmarynem. W podany sposób można przygotować inne grzyby leśne; podgrzybki czy prawdziwki i np. poczęstować nimi gości podczas przyjęcia, zaskakując ich odrobinę odmiennym smakiem.
Pozostaje jeszcze kwestia zdejmowania skórki z kapeluszy maślaków. Jest to konieczne zarówno ze względu na walory smakowe jak i zdrowotne. W skrajnych przypadkach skórki mogą podrażnić grzybiarzy o bardziej wrażliwych żołądkach. Pozbywając się skórek ograniczamy też ilość charakterystycznego śluzu z kapeluszy w naszym sosie. Zainteresowanych odsyłam na specjalistyczne fora i wątki poświęcone grzybom i grzybobraniu, np. bio - forum.pl lub forum.nagrzyby.pl.
Zdjęcia i przepis:
Mój drugi sposób na maślaki to wersja bardziej „salonowa”. Duszone w białym winie i doprawione rozmarynem oraz zrumienionym czosnkiem. Do maślaków użyłam białego wina Bordeaux, będącego marginesem wśród dominujących czerwonych win z Bordeaux. Sos z maślaków dobrze smakować będzie z chrupiącymi grzankami zapiekanymi z serem żółtym (u mnie Irish Cheddar) i aromatyzowanymi rozmarynem. W podany sposób można przygotować inne grzyby leśne; podgrzybki czy prawdziwki i np. poczęstować nimi gości podczas przyjęcia, zaskakując ich odrobinę odmiennym smakiem.
Pozostaje jeszcze kwestia zdejmowania skórki z kapeluszy maślaków. Jest to konieczne zarówno ze względu na walory smakowe jak i zdrowotne. W skrajnych przypadkach skórki mogą podrażnić grzybiarzy o bardziej wrażliwych żołądkach. Pozbywając się skórek ograniczamy też ilość charakterystycznego śluzu z kapeluszy w naszym sosie. Zainteresowanych odsyłam na specjalistyczne fora i wątki poświęcone grzybom i grzybobraniu, np. bio - forum.pl lub forum.nagrzyby.pl.
Zdjęcia i przepis:
Gnocchi ziemniaczane z borowikami
06/10/08 Kategorie: Bar
mleczny
Danie oryginalnie wywodzące się z kuchni
włoskiej, ale jak żywo przypominające polskie
kopytka z grzybami. Różnica jednak
jest, w smaku i wyglądzie. O ile gnocchi i kopytka
to praktycznie to samo (różnią się tylko wyglądem),
to jeśli chodzi o grzyby to w polskiej kuchni
zwykle występuje klasyczny sos grzybowy z dodatkiem
śmietany.
Włosi grzyby traktują troszkę inaczej, szczególnie gdy są dodatkiem do pasty lub gnocchi. Również smażą je na maśle, dodają natkę pietruszki ale raczej nie gotują gęstych sosów ani nie zagęszczają ich śmietaną. Zwykle zamiast cebulki występuje czosnek. I jeszcze białe wino, dodane do borowików w niewielkiej ilości, następnie odparowane, dodaje smaku i głębi potrawie. Polecam spróbować. Jeśli nie masz pod ręką białego wina, nic się nie stanie, dodaj do grzybów odrobinę wody z gotujących się kopytek.
Przy okazji podaję mój niezawodny sposób na idealnie miękkie kopytka lub jak kto woli włoskie gnocchi. Jak w większości potraw, tak i tutaj kluczową rolę gra składnik - czyli ziemniaki. Najlepsze jesienne, nie młode. Gotuję je w mundurkach. Po ugotowaniu skórki same odchodzą od ziemniaka, znak to, że są idealnie sypkie i będą z nich dobre gnocchi... Dzisiejsze gnocchi dobrze jest posypać Parmezanem oraz dodatkowo szczypiorkiem. Szukajmy więc grzybów! A są, bo sama sprawdzałam i nazbierałam...
A o gnocchi uczyłam się z książki Made in Italy: Food & Stories Giorgio Locatelli.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis na Gnocchi z borowikami:
Włosi grzyby traktują troszkę inaczej, szczególnie gdy są dodatkiem do pasty lub gnocchi. Również smażą je na maśle, dodają natkę pietruszki ale raczej nie gotują gęstych sosów ani nie zagęszczają ich śmietaną. Zwykle zamiast cebulki występuje czosnek. I jeszcze białe wino, dodane do borowików w niewielkiej ilości, następnie odparowane, dodaje smaku i głębi potrawie. Polecam spróbować. Jeśli nie masz pod ręką białego wina, nic się nie stanie, dodaj do grzybów odrobinę wody z gotujących się kopytek.
Przy okazji podaję mój niezawodny sposób na idealnie miękkie kopytka lub jak kto woli włoskie gnocchi. Jak w większości potraw, tak i tutaj kluczową rolę gra składnik - czyli ziemniaki. Najlepsze jesienne, nie młode. Gotuję je w mundurkach. Po ugotowaniu skórki same odchodzą od ziemniaka, znak to, że są idealnie sypkie i będą z nich dobre gnocchi... Dzisiejsze gnocchi dobrze jest posypać Parmezanem oraz dodatkowo szczypiorkiem. Szukajmy więc grzybów! A są, bo sama sprawdzałam i nazbierałam...
A o gnocchi uczyłam się z książki Made in Italy: Food & Stories Giorgio Locatelli.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis na Gnocchi z borowikami:
Słodki chlebek szafranowy z rodzynkami
04/10/08 Kategorie: Wypieki
| Podwieczorek
To dalsza moja przygoda z
szafranem. Jest tak uniwersalny i
wspaniale komponuje się zarówno w potrawach słonych
(np. MAKARON Z CUKINIĄ I SZAFRANEM),
w potrawach z ryżem i zupach, jak i słodkich
wypiekach drożdżowych, nadając im wszystkim
piękny żółty kolor. Przy
okazji polecam spróbować mojej najlepszej
babki - SZAFRANOWEJ.
Nie wiem jak to się dzieje, ale potrawy, które przygotowywałam z szafranem nie mają żadnego posmaku żelaza o jakim czasem mówią osoby, które spotykają się z nim po raz pierwszy. Chociaż pamiętam, że mój pierwszy makaron z szafranem też bardzo mnie zniechęcił do tej przyprawy. Podobno zbyt duża jej ilość sprawia, że potrawa staje się gorzka, dlatego lepiej trzymać się przepisu i dodać go mniej niż przesadzić z ilością.
Cała ta magia ukryta w szafranie potwierdza fakt, że jest to wykwintna przyprawa - złoto, z którą trzeba się zaprzyjaźnić i polubić. Szafran powstaje z fioletowych kwiatów krokusa i potrzeba ich nawet ponad 100 tysięcy aby otrzymać 1 kilogram przyprawy. Uprawia się go w Iranie, Francji, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Austrii. O szafranie pisałam też przy okazji PAPPARDELLE Z KURKAMI W SOSIE SZAFRANOWYM.
Chleb szafranowy, mój ostatni wypiek drożdżowy znikł z koszyczka bardzo prędko. Jest niesamowicie smaczny, super połączenie szafranu i rodzynek w delikatnie słodkim cieście. Nie trzeba go w ogóle wyrabiać, nie licząc 20 sekund wygniatania. Nie potrzebujemy więc maszyny ani miksera do wyrabiania ciasta drożdżowego. Potrzebujemy za to 3/4 łyżeczki świeżych drożdży.
Najlepszy jest oczywiście świeży. Mi smakował z masłem i powidłami śliwkowymi na drugie śniadanie, synkowi tylko z masłem na podwieczorek, a mężowi - z serem camembert (!) i białym winem na późną kolację.
Przepis na Sweet saffron bread zaczerpnęłam z książki: „The handmade loaf”, Dan Lepard.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis na Chlebek szafranowy:
Nie wiem jak to się dzieje, ale potrawy, które przygotowywałam z szafranem nie mają żadnego posmaku żelaza o jakim czasem mówią osoby, które spotykają się z nim po raz pierwszy. Chociaż pamiętam, że mój pierwszy makaron z szafranem też bardzo mnie zniechęcił do tej przyprawy. Podobno zbyt duża jej ilość sprawia, że potrawa staje się gorzka, dlatego lepiej trzymać się przepisu i dodać go mniej niż przesadzić z ilością.
Cała ta magia ukryta w szafranie potwierdza fakt, że jest to wykwintna przyprawa - złoto, z którą trzeba się zaprzyjaźnić i polubić. Szafran powstaje z fioletowych kwiatów krokusa i potrzeba ich nawet ponad 100 tysięcy aby otrzymać 1 kilogram przyprawy. Uprawia się go w Iranie, Francji, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Austrii. O szafranie pisałam też przy okazji PAPPARDELLE Z KURKAMI W SOSIE SZAFRANOWYM.
Chleb szafranowy, mój ostatni wypiek drożdżowy znikł z koszyczka bardzo prędko. Jest niesamowicie smaczny, super połączenie szafranu i rodzynek w delikatnie słodkim cieście. Nie trzeba go w ogóle wyrabiać, nie licząc 20 sekund wygniatania. Nie potrzebujemy więc maszyny ani miksera do wyrabiania ciasta drożdżowego. Potrzebujemy za to 3/4 łyżeczki świeżych drożdży.
Najlepszy jest oczywiście świeży. Mi smakował z masłem i powidłami śliwkowymi na drugie śniadanie, synkowi tylko z masłem na podwieczorek, a mężowi - z serem camembert (!) i białym winem na późną kolację.
Przepis na Sweet saffron bread zaczerpnęłam z książki: „The handmade loaf”, Dan Lepard.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis na Chlebek szafranowy:
Penne z borowikami i krewetkami
02/10/08 Kategorie: Makarony
Jeden z najsmaczniejszych makaronów jaki
jedliśmy z mężem. Muszę zaznaczyć, że mąż jest
smakoszem pasty a moje makarony przeważnie
najlepiej mu smakują :-). Mając tak surowego
krytyka kulinarnego musiałam udoskonalić sztukę
gotowania i przyrządzania makaronów. Czyniłam to w
stu procentach w zgodzie z własnym smakiem, gdyż
sama też uwielbiam pastę.
Podstawa każdej pasty to makaron ugotowany al dente. Czasem robię tak: gdy jest on już tylko lekko twardawy ale jeszcze potrzebuje minutę na dogotowanie, zdejmuję garnek z ognia i odstawiam na chwilę. Dopiero po minucie jeszcze raz próbuję i dopiero wtedy odcedzam.
Tak jak w większości moich przepisów na makarony, tak i tutaj, podczas gdy kluseczki się gotują przygotowuję resztę składników. Smażę prawdziwki i krewetki na patelni. Mając mrożone składniki wcześniej trzeba je będzie rozmrozić. Jeśli masz więcej czasu najlepiej zrobić to w lodówce, ale inne sposoby, np. mikrofalówka też będą ok.
Na szczęście dzisiaj już nawet w niewielkich supermarketach a nawet sklepach osiedlowych można dostać mrożone krewetki czy grzyby. Bardzo polecam więc tą dość prostą ale i przepyszną pastę. Przepis jest bardzo dokładnie opisany, tak więc nawet początkujący „makaroniarze” nie powinni mieć z nim kłopotów. Dodam, że piękny zapach w domu po ugotowaniu tej potrawy utrzymywał się jeszcze dość długo po obiedzie.
Inną wersją tej pasty, bardzo smakowitą będzie dodanie odrobiny świeżego rozmarynu do smażących się zarówno grzybów jak i krewetek. Zastąpi on wtedy natkę pietruszki. Penne z borowikami i krewetkami to dość popularny zestaw w restauracjach z kuchnią tzw. międzynarodową.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis:
Podstawa każdej pasty to makaron ugotowany al dente. Czasem robię tak: gdy jest on już tylko lekko twardawy ale jeszcze potrzebuje minutę na dogotowanie, zdejmuję garnek z ognia i odstawiam na chwilę. Dopiero po minucie jeszcze raz próbuję i dopiero wtedy odcedzam.
Tak jak w większości moich przepisów na makarony, tak i tutaj, podczas gdy kluseczki się gotują przygotowuję resztę składników. Smażę prawdziwki i krewetki na patelni. Mając mrożone składniki wcześniej trzeba je będzie rozmrozić. Jeśli masz więcej czasu najlepiej zrobić to w lodówce, ale inne sposoby, np. mikrofalówka też będą ok.
Na szczęście dzisiaj już nawet w niewielkich supermarketach a nawet sklepach osiedlowych można dostać mrożone krewetki czy grzyby. Bardzo polecam więc tą dość prostą ale i przepyszną pastę. Przepis jest bardzo dokładnie opisany, tak więc nawet początkujący „makaroniarze” nie powinni mieć z nim kłopotów. Dodam, że piękny zapach w domu po ugotowaniu tej potrawy utrzymywał się jeszcze dość długo po obiedzie.
Inną wersją tej pasty, bardzo smakowitą będzie dodanie odrobiny świeżego rozmarynu do smażących się zarówno grzybów jak i krewetek. Zastąpi on wtedy natkę pietruszki. Penne z borowikami i krewetkami to dość popularny zestaw w restauracjach z kuchnią tzw. międzynarodową.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis:
Grzybowa codzienna z warzywami
01/10/08 Kategorie: Zupy
Z suszonych grzybów: borowików bądź
podgrzybków. Z dodatkiem pokrojonych w kosteczkę
ziemniaków i marchewki, doprawiona
tymiankiem i świeżo zmielonym
czarnym pieprzem. Bez mięsa (choć
można przygotować ją też na bazie wywaru z mięsa)
oraz bez kostek rosołowych czy vegety.
Dlatego jest taka pyszna, aromatyczna i
delikatna! Smaczna zarówno z dodatkiem
śmietany jak i nie zabielana,
wedle uznania. Bardzo ją polecam, bo jest naprawdę
smakowita, zupa dla całej rodziny.
Tego typu zupkę gotuje moja mama, tyle że na wywarze z mięsa (wieprzowego, wołowego lub drobiowego). Mama nie podsmaża też grzybów na patelni, ale według mnie jest to konieczne dla uzyskania głębszego aromatu i smaku grzybowej.
Przygotowuję ją zazwyczaj z grzybów suszonych, dlatego zupa ta staje się dla mnie możliwą do ugotowania praktycznie przez cały rok. Można oczywiście użyć świeżych grzybów prosto z lasu czy ewentualnie grzybów mrożonych. Grzyby suszone mają tą zaletę, że są bardziej aromatyczne, pachnące i dają głębszy i intensywniejszy smak potrawom.
Grzybową można podawać z pieczywem. Do zupy można też dodać odrobinę drobnego makaronu.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis GRZYBOWEJ:
Tego typu zupkę gotuje moja mama, tyle że na wywarze z mięsa (wieprzowego, wołowego lub drobiowego). Mama nie podsmaża też grzybów na patelni, ale według mnie jest to konieczne dla uzyskania głębszego aromatu i smaku grzybowej.
Przygotowuję ją zazwyczaj z grzybów suszonych, dlatego zupa ta staje się dla mnie możliwą do ugotowania praktycznie przez cały rok. Można oczywiście użyć świeżych grzybów prosto z lasu czy ewentualnie grzybów mrożonych. Grzyby suszone mają tą zaletę, że są bardziej aromatyczne, pachnące i dają głębszy i intensywniejszy smak potrawom.
Grzybową można podawać z pieczywem. Do zupy można też dodać odrobinę drobnego makaronu.
WERSJA DO DRUKU (PDF)
Zdjęcia i przepis GRZYBOWEJ:
Kruche wiatraczki z serem
29/09/08 Kategorie: Przekąski
Kruche bułeczko-ciastka wytrawne,
nadziewane mieszanką trzech rodzajów sera.
Powstały głównie dlatego, iż chciałam wykorzystać
nadmiar różnych serów z lodówki, które już chciały
(i musiały) ją opuścić. Wiatraczki to trochę taki
prosty i „awaryjny” wypiek z możliwością
wykorzystania składników, które zwykle mogą
znajdować się w lodówce. Dodam, że synkowi -
miłośnikowi wszelkich bułeczek i ciastek wiatraczki
dość przypadły do gustu. Wiatraczki pochodzą z
grupy tzw. sconów - kruchych bułeczek,
zarówno słodkich jak i słonych. Szczególnie polecam
Scony na słodko,
podawane jeszcze ciepłe z masłem i dżemem.
Wiatraczki serowe najlepiej gdy podawane są ciepłe, gdyż ser jest wtedy trochę roztopiony. Można popróbować z innymi dowolnymi składnikami, np. z suszonymi pomidorami lub oliwkami. Można też do ciasta oprócz soli dodać pikantny pieprz cayenne. brakowało w nich trochę „miękkich” składników i smarowałam je dodatkowo masłem. Można je podać tak jak paszteciki do czerwonego barszczu lub grzybowego bulionu. Można też spróbować podzielić ciasto na 2 części i uformować zarówno mniejszą roladę jak i mniejsze bułeczki. Takie kruche bułko-ciastka wytrawne mogłyby znaleźć się na „szwedzkim stole” podczas imprezy, np. jako przekąska do piwa.
Zdjęcie i przepis:
Wiatraczki serowe najlepiej gdy podawane są ciepłe, gdyż ser jest wtedy trochę roztopiony. Można popróbować z innymi dowolnymi składnikami, np. z suszonymi pomidorami lub oliwkami. Można też do ciasta oprócz soli dodać pikantny pieprz cayenne. brakowało w nich trochę „miękkich” składników i smarowałam je dodatkowo masłem. Można je podać tak jak paszteciki do czerwonego barszczu lub grzybowego bulionu. Można też spróbować podzielić ciasto na 2 części i uformować zarówno mniejszą roladę jak i mniejsze bułeczki. Takie kruche bułko-ciastka wytrawne mogłyby znaleźć się na „szwedzkim stole” podczas imprezy, np. jako przekąska do piwa.
Zdjęcie i przepis:
Kalafiorowa domowa trochę "podkręcona"
28/09/08 Kategorie: Zupy
Kalafiorowa miała zawsze
swoje wysokie miejsce na liście domowych
zup, które przygotowywała moja mama.
Zazwyczaj wszystkie podobnie wyglądające, ogórkowa
czy fasolowa, zawsze z pokrojonymi w kosteczkę
ziemniaczkami i marchewką w plasterki. Zabielane
śmietaną.
Do dzisiaj mam słabość do takich zupek. Ja robię je jeszcze trochę inaczej. Nie gotuję wywaru mięsnego, zwykle nie dodaję też kostki rosołowej. Staram się natomiast dobrze doprawić i tak dobrać dodatki do zupy, aby nadać jej nowy wymiar. W dzisiejszej zupie dominuje aromat i smak szałwii, bardzo dobrze pasuje do kalafiora, co miałam okazję już raz sprawdzić, na Kurczaku z purée kalafiorowym.
Kalafiorowa zabielana jest nie tylko śmietaną ale i niebieskim serem pleśniowym (do wyboru: francuski Roquefort, angielski Stilton lub włoska Gorgonzola), pomysł podpatrzony z jakiegoś programu kulinarnego w telewizji. Całość - pychota! Niestety nie miałam okazji poczęstować swoją kalafiorową mamy, ale myślę, że nawet ona by się przekonała :-) Pozdrawiam!
Zdjęcia i przepis:
Do dzisiaj mam słabość do takich zupek. Ja robię je jeszcze trochę inaczej. Nie gotuję wywaru mięsnego, zwykle nie dodaję też kostki rosołowej. Staram się natomiast dobrze doprawić i tak dobrać dodatki do zupy, aby nadać jej nowy wymiar. W dzisiejszej zupie dominuje aromat i smak szałwii, bardzo dobrze pasuje do kalafiora, co miałam okazję już raz sprawdzić, na Kurczaku z purée kalafiorowym.
Kalafiorowa zabielana jest nie tylko śmietaną ale i niebieskim serem pleśniowym (do wyboru: francuski Roquefort, angielski Stilton lub włoska Gorgonzola), pomysł podpatrzony z jakiegoś programu kulinarnego w telewizji. Całość - pychota! Niestety nie miałam okazji poczęstować swoją kalafiorową mamy, ale myślę, że nawet ona by się przekonała :-) Pozdrawiam!
Zdjęcia i przepis:
"Włoska robota" - Gamberi e borlotti
27/09/08 Kategorie: Ryby i
owoce morza
Danie tak pyszne, że dech zapiera i
ściska w przełyku. Intensywne, gęste,
pełne aromatów i zdecydowane w smaku. Kolejne danie
z książki kucharskiej słynnego Włocha - Giorgio
Locatelli (poprzednie: Risotto di zucca). To właśnie
tego dania miałam okazję spróbować z ręki
samego szefa kuchni, w prowadzonej przez niego
restauracji. Gamberi e borlotti,
czyli Krewetki z fasolką w gęstym
pomidorowym sosie z chilli, czosnkiem i natką
pietruszki.
Nie spodziewałam się, że krewetki tak dobrze będę smakować z fasolką. Tak naprawdę można to danie przygotować bardzo szybko, np. używając fasolki z puszki. Najpierw podsmażyć krewetki, później dodać ugotowaną fasolkę i resztę składników.
Można też pokusić się o ugotowanie świeżej lub suszonej fasoli w bulionie lub jeszcze lepiej w wodzie z dodatkiem czosnku, oliwy z oliwek, selera naciowego oraz szałwii (tak jak stanowił oryginalny przepis) - to dopiero jest smak! Gęsty wywar z fasolki (lub zalewę z puszki) dodatkowo wykorzystuje się do zagęszczenia pomidorowego sosu.
W oryginalnym przepisie wykorzystuje się włoską odmianę fasoli - borlotti o brązowo nakrapianej barwie. Jest słodkawa, ale niestety z gorzkawym posmakiem. Miałam taką fasolkę (małe ziarna) w puszce. Duże ziarna tej odmiany są składnikiem wielu włoskich potraw, np. zupy Minestrone.
Z włoskich smaczków, które zdradza autor przepisu to sposób na krewetki. W oryginalnym przepisie świeże krewetki obiera się z pancerzy, ale pozostawia głowy, które nadają dodatkowy aromat potrawie i wzbogacają smak sosu. Smażąc krewetki proponuje się dociskać ich głowy do patelni aby uwolnić soki.
Oryginalny przepis: Gamberi e borlotti (Prawns with fresh borlotti beans), z książki Made in Italy: Food & Stories
Giorgio Locatelli.
Zobacz zdjęcia i przepis na krewetki z fasolką:
Nie spodziewałam się, że krewetki tak dobrze będę smakować z fasolką. Tak naprawdę można to danie przygotować bardzo szybko, np. używając fasolki z puszki. Najpierw podsmażyć krewetki, później dodać ugotowaną fasolkę i resztę składników.
Można też pokusić się o ugotowanie świeżej lub suszonej fasoli w bulionie lub jeszcze lepiej w wodzie z dodatkiem czosnku, oliwy z oliwek, selera naciowego oraz szałwii (tak jak stanowił oryginalny przepis) - to dopiero jest smak! Gęsty wywar z fasolki (lub zalewę z puszki) dodatkowo wykorzystuje się do zagęszczenia pomidorowego sosu.
W oryginalnym przepisie wykorzystuje się włoską odmianę fasoli - borlotti o brązowo nakrapianej barwie. Jest słodkawa, ale niestety z gorzkawym posmakiem. Miałam taką fasolkę (małe ziarna) w puszce. Duże ziarna tej odmiany są składnikiem wielu włoskich potraw, np. zupy Minestrone.
Z włoskich smaczków, które zdradza autor przepisu to sposób na krewetki. W oryginalnym przepisie świeże krewetki obiera się z pancerzy, ale pozostawia głowy, które nadają dodatkowy aromat potrawie i wzbogacają smak sosu. Smażąc krewetki proponuje się dociskać ich głowy do patelni aby uwolnić soki.
Oryginalny przepis: Gamberi e borlotti (Prawns with fresh borlotti beans), z książki Made in Italy: Food & Stories
Zobacz zdjęcia i przepis na krewetki z fasolką:
Naleśniki z dynią i serem białym
25/09/08 Kategorie: Bar
mleczny | Dania
wegetariańskie
Zrobiłam je po raz pierwszy, ale na pewno
nie po raz ostatni. Teraz to moje ulubione danie z
dyni. Za naleśnikami specjalnie nie przepadam, ale
te przypadły mi do gustu szczególnie. Po pierwsze
za sprawą samych naleśników,
wyjątkowo delikatnych, cieniutkich i miękkich
(połowę od razu zjadł mi prosto z patelni synek).
Po drugie - nadzienie: ugotowana
na parze dynia i ser
biały. Jeszcze naturalny słodzik -
syrop imbirowy, który powstał z
odparowania soku pomarańczowego z miodem i
tartym świeżym imbirem.
Bardzo lubię połączenie dyni z imbirem, dlatego sosu przygotowałam więcej i dodatkowo polewałam nim naleśniki. Sos imbirowy jest dość intensywny, gdyż na każde 250 ml soku pomarańczowego dodaję 1 łyżkę tartego świeżego imbiru (można dodać dowolną ilość). Polecam też deser z DYNI W SYROPIE IMBIROWYM z przepisu Claudii Roden, a pochodzący z kuchni tureckiej.
Dla osób, które nie mają możliwości zakupu sera białego (szczególnie tym na emigracji) polecam zastąpić ser biały serem feta.
Inspiracją do przygotowania Naleśników z dynią był przepis z książki „Zdrowa kuchnia dla smakoszy” (czyli coś dla mnie :-) autorstwa Paule Nathan, z mojego ulubionego wydawnictwa dla książek kucharskich Larousse.
Zobacz zdjęcia i przepis na naleśniki z dynią:
Bardzo lubię połączenie dyni z imbirem, dlatego sosu przygotowałam więcej i dodatkowo polewałam nim naleśniki. Sos imbirowy jest dość intensywny, gdyż na każde 250 ml soku pomarańczowego dodaję 1 łyżkę tartego świeżego imbiru (można dodać dowolną ilość). Polecam też deser z DYNI W SYROPIE IMBIROWYM z przepisu Claudii Roden, a pochodzący z kuchni tureckiej.
Dla osób, które nie mają możliwości zakupu sera białego (szczególnie tym na emigracji) polecam zastąpić ser biały serem feta.
Inspiracją do przygotowania Naleśników z dynią był przepis z książki „Zdrowa kuchnia dla smakoszy” (czyli coś dla mnie :-) autorstwa Paule Nathan, z mojego ulubionego wydawnictwa dla książek kucharskich Larousse.
Zobacz zdjęcia i przepis na naleśniki z dynią:
Gougères - francuskie ptysie serowe
24/09/08 Kategorie: Przekąski
Powstają z wytrawnego ciasta
ptysiowego, dla mnie wciąż pozostającego
zagadką. Jak z tak gęstego i trudnego do
wymieszania ciasta, bez żadnych środków
spulchniających rosną takie puchowe poduchy, lekkie
jak piórko. A to wszystko otrzymuje się w tak
krótkim czasie i minimalnym nakładem pracy.
Gougères są specjalnością regionu Burgundia w środkowej Francji. Tradycyjne przygotowuje się je z serem żółtym Gruyère, który dodaje się zarówno do masy lub/i do posypania po wierzchu. Dla mnie posypka z sera była trochę gorzkawa (mniej zaraz po upieczeniu, bardziej odczuwalna w godzinę po). Nie wiem czy następnym razem nie zrezygnowałabym z niej, chociaż ptysie utracą wtedy swój „rustykalny” wygląd.
Myślę, że można użyć tutaj innego sera żółtego, ale chcących spróbować klasycznych Gougères namawiałabym do wypróbowania sera Gruyère. Jest on serem z mleka krowiego, raczej twardym i o „typowym”, dla mnie dość intensywnym „zapachu sera”. Nadal nie do końca przekonuję się do niego, chociaż do ptysi pasuje idealnie.
Gougères tradycyjnie serwuje się w porze lunchu jako przekąskę lub do koktajli. Jak pisze autor przepisu (informacja poniżej), podobno mają duże powodzenie na imprezach wśród gości i jako pierwsze znikają z koszy, w których są serwowane. Nie miałam okazji jeszcze „przetestować” ich na gościach, zrobiłam mniejszą porcję na potrzeby domowe. Te które ja zrobiłam są dość spore, około 8 -10 cm średnicy, ale można też upiec malutkie ptysie.
Podobno można nadziewać je też różnymi farszami, grzybami i mieszankami warzyw i serów. Pascal w jednym ze swoich odcinków polecał podawać je z DIPAMI.
Przepis z samego źródła, od paryskiego cukiernika i piekarza Marcela Haupois, tego samego od którego pochodzą najlepsze według mnie CROISSANTY i PAIN AU RAISINS, wyjątkowe drożdżówki z kremem i rodzynkami. Przepis zamieszczony w książce Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Zobacz zdjęcia i przepis na Gougères:
Gougères są specjalnością regionu Burgundia w środkowej Francji. Tradycyjne przygotowuje się je z serem żółtym Gruyère, który dodaje się zarówno do masy lub/i do posypania po wierzchu. Dla mnie posypka z sera była trochę gorzkawa (mniej zaraz po upieczeniu, bardziej odczuwalna w godzinę po). Nie wiem czy następnym razem nie zrezygnowałabym z niej, chociaż ptysie utracą wtedy swój „rustykalny” wygląd.
Myślę, że można użyć tutaj innego sera żółtego, ale chcących spróbować klasycznych Gougères namawiałabym do wypróbowania sera Gruyère. Jest on serem z mleka krowiego, raczej twardym i o „typowym”, dla mnie dość intensywnym „zapachu sera”. Nadal nie do końca przekonuję się do niego, chociaż do ptysi pasuje idealnie.
Gougères tradycyjnie serwuje się w porze lunchu jako przekąskę lub do koktajli. Jak pisze autor przepisu (informacja poniżej), podobno mają duże powodzenie na imprezach wśród gości i jako pierwsze znikają z koszy, w których są serwowane. Nie miałam okazji jeszcze „przetestować” ich na gościach, zrobiłam mniejszą porcję na potrzeby domowe. Te które ja zrobiłam są dość spore, około 8 -10 cm średnicy, ale można też upiec malutkie ptysie.
Podobno można nadziewać je też różnymi farszami, grzybami i mieszankami warzyw i serów. Pascal w jednym ze swoich odcinków polecał podawać je z DIPAMI.
Przepis z samego źródła, od paryskiego cukiernika i piekarza Marcela Haupois, tego samego od którego pochodzą najlepsze według mnie CROISSANTY i PAIN AU RAISINS, wyjątkowe drożdżówki z kremem i rodzynkami. Przepis zamieszczony w książce Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Zobacz zdjęcia i przepis na Gougères:
Casserole z dynią i kurczakiem
23/09/08 Kategorie: Dania
mięsne
Znów moja ulubiona dynia, tym razem
w połączeniu z kurczakiem. Bardzo prosta i
fajna potrawa z jednego garnka, mój pomysł na
rodzinny obiad lub danie dla
przyjaciół na imprezę. Można je
podawać w naczyniu, w którym się gotowało i piekło.
Dynia, kurczak, ale i
fasola, oliwki i małe ziemniaczki.
Wszystko w ziołowym sosie, w
którym przenikają się aromaty świeżego
rozmarynu z kminem rzymskim. Żaden z nich
nie dominuje, ale obydwa dobrze ze sobą współgrają,
przeplatają się i uzupełniają. Dla odmiany kmin
rzymski w całych nasionkach oraz świeży rozmaryn
można zamienić na suszoną kolendrę oraz świeży
tymianek. Kabaczek może spokojnie zastąpić dynię.
Potrawa można powiedzieć dietetyczna, bez dodatkowego tłuszczu (jedynie z bulionu drobiowego). Nie polecałabym jednak zamiany na bulion warzywny, gdyż ten z kurczaka najlepiej tutaj pasuje. Mimo braku masła czy oliwy danie nie traci na tym, dzięki przyprawom jest pełne aromatów. Jedynie piersi kurczaka najlepiej już na talerzu pokroić i maczać w sosie, aby były bardziej soczyste.
Casserole to zarówno potrawa gotowana i podawana z jednego garnka jak i duży oraz głęboki garnek, który można wstawiać do piekarnika jak i podawać na stół wraz z potrawą. Są i takie garnki, które oprócz tego, że można wkładać do piekarnika, dodatkowo nadają się do gotowania na kuchence. To właśnie danie można przygotować w takim naczyniu i tak jest najprościej. Warzywa z bulionem najpierw gotuje się na kuchence w bulionie, następnie zapieka z kurczakiem w piekarniku. Ale można też wszystko przygotować w zwykłym garnku i przełożyć potrawę do naczynia żaroodpornego, tak jak ja to zrobiłam i było pyszne!
Zobacz zdjęcia i przepis:
Potrawa można powiedzieć dietetyczna, bez dodatkowego tłuszczu (jedynie z bulionu drobiowego). Nie polecałabym jednak zamiany na bulion warzywny, gdyż ten z kurczaka najlepiej tutaj pasuje. Mimo braku masła czy oliwy danie nie traci na tym, dzięki przyprawom jest pełne aromatów. Jedynie piersi kurczaka najlepiej już na talerzu pokroić i maczać w sosie, aby były bardziej soczyste.
Casserole to zarówno potrawa gotowana i podawana z jednego garnka jak i duży oraz głęboki garnek, który można wstawiać do piekarnika jak i podawać na stół wraz z potrawą. Są i takie garnki, które oprócz tego, że można wkładać do piekarnika, dodatkowo nadają się do gotowania na kuchence. To właśnie danie można przygotować w takim naczyniu i tak jest najprościej. Warzywa z bulionem najpierw gotuje się na kuchence w bulionie, następnie zapieka z kurczakiem w piekarniku. Ale można też wszystko przygotować w zwykłym garnku i przełożyć potrawę do naczynia żaroodpornego, tak jak ja to zrobiłam i było pyszne!
Zobacz zdjęcia i przepis:
Bananowiec
22/09/08 Kategorie: Ciasta
Czyli ciasto bananowe z kawałkami
bananów. Jest miękkie,
wilgotne oraz mięsiste. Brązowy
cukier w cieście sprawia, że ciasto jest bardziej
aromatyczne i ma głębszy smak. Natomiast lukier to
masa z cukru pudru, kremowego serka i soku cytryny.
Dzięki cytrynie ma się wrażenie, że lukier jest
mniej słodki i bardziej orzeźwiający. Dobrze tu
pasuje, ale jest go bardzo dużo i jeśli liczysz
kalorie, możesz spokojnie zrezygnować z połowy jego
porcji lub też dodać mniej cukru.
Bananowca szczególnie polecam miłośnikom bananów i ekspresowego pieczenia.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Bananowca szczególnie polecam miłośnikom bananów i ekspresowego pieczenia.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Risotto di Zucca - Włoskie risotto z dynią
21/09/08 Kategorie: Dania
wegetariańskie
Kto przynajmniej raz próbował risotto,
dobrze wie, że nie smakuje ono tak jak ugotowany w
wodzie ryż, wymieszany z dodatkami (choć bardzo
podobnie wygląda). Ryż do risotto najpierw chwilę
podsmaża się na patelni, następnie podlewając co
jakiś czas bulionem, gotuje aż ryż będzie al
dente. Risotto to danie dla zapracowanych, nie
mających czasu na długie stanie w kuchni, a
chcących zjeść coś wyjątkowo smacznego. Ryż gotuje
się 17 minut, a w międzyczasie można przygotować
składniki, które dodaje się do gotującego się ryżu.
Risotto z dynią potrzebuje masła, nie ma tu oliwy z oliwek. To duży plus dla niego, masło świetnie pasuje do dyni. Risotto o prostej kompozycji, co jest charakterystyczne dla kuchni włoskiej, z której pochodzi to risotto. Z moich zmian w przepisie: zwiększyłam ilość dyni i pominęłam gałkę muszkatołową, gdyż jakoś nie mogę się do niej przekonać (choć jest to jedna z nielicznych przypraw jakich unikam).
Według oryginalnego przepisu (info poniżej) pokrojoną dynię najlepiej moczyć w mleku przez 12 godzin (np. przez noc), ja jednak moczyłam ją krócej. Ale jeśli nie masz czasu, możesz też skrócić lub pominąć ten etap. Dynię dodaje się do ryżu w dwóch partiach, jedną część na początku, a drugą pod koniec smażenia risotto. Dzięki temu część dyni prawie się rozgotowuje tworząc smaczny sos a część pozostaje w całości.
Zobacz zdjęcia i przepis:
To danie jest wyjątkowe, bo przepis na Risotto di Zucca (Pumpkin and nutmeg risotto) pochodzi z książki Made in Italy: Food & Stories
,
autorstwa włoskiego kucharza, Giorgio
Locatelli, jednego z
najpopularniejszych i jednego z nielicznych
mogących pochwalić się tak ogromnym dorobkiem
pracy.
W książce zdradza nie tylko krok po kroku sekrety przygotowywania potraw, ale wplata też swoje historie z życia oraz rodzinne fotografie. Ukoronowaniem jego ciężkiej pracy jest restauracja jaką prowadzi w Londynie, Locanda Locatelli, zajmująca obecnie zaszczytne 10 miejsce wśród najlepszych restauracji londyńskich (a trzeba przyznać, że konkurencja jest silna, bo Londyn to przecież stolica kulinarna świata). Książka jest bardzo ciężka, typowa „cegła”. Będzie mi na pewno służyć bardzo długo. Można się z niej dowiedzieć jak powinno się profesjonalnie przygotować w domu prawdziwy włoski obiad czy deser.
Sezon na dynię nie może minąć bez tego prostego dania...Autor przepisu poleca do tego risotto swoją ulubioną odmianę dyni - Rossa Piacentina.
Risotto z dynią potrzebuje masła, nie ma tu oliwy z oliwek. To duży plus dla niego, masło świetnie pasuje do dyni. Risotto o prostej kompozycji, co jest charakterystyczne dla kuchni włoskiej, z której pochodzi to risotto. Z moich zmian w przepisie: zwiększyłam ilość dyni i pominęłam gałkę muszkatołową, gdyż jakoś nie mogę się do niej przekonać (choć jest to jedna z nielicznych przypraw jakich unikam).
Według oryginalnego przepisu (info poniżej) pokrojoną dynię najlepiej moczyć w mleku przez 12 godzin (np. przez noc), ja jednak moczyłam ją krócej. Ale jeśli nie masz czasu, możesz też skrócić lub pominąć ten etap. Dynię dodaje się do ryżu w dwóch partiach, jedną część na początku, a drugą pod koniec smażenia risotto. Dzięki temu część dyni prawie się rozgotowuje tworząc smaczny sos a część pozostaje w całości.
Zobacz zdjęcia i przepis:
To danie jest wyjątkowe, bo przepis na Risotto di Zucca (Pumpkin and nutmeg risotto) pochodzi z książki Made in Italy: Food & Stories
W książce zdradza nie tylko krok po kroku sekrety przygotowywania potraw, ale wplata też swoje historie z życia oraz rodzinne fotografie. Ukoronowaniem jego ciężkiej pracy jest restauracja jaką prowadzi w Londynie, Locanda Locatelli, zajmująca obecnie zaszczytne 10 miejsce wśród najlepszych restauracji londyńskich (a trzeba przyznać, że konkurencja jest silna, bo Londyn to przecież stolica kulinarna świata). Książka jest bardzo ciężka, typowa „cegła”. Będzie mi na pewno służyć bardzo długo. Można się z niej dowiedzieć jak powinno się profesjonalnie przygotować w domu prawdziwy włoski obiad czy deser.
Sezon na dynię nie może minąć bez tego prostego dania...Autor przepisu poleca do tego risotto swoją ulubioną odmianę dyni - Rossa Piacentina.
Coco au Miel - Ciasteczka kokosowe z miodem
20/09/08 Kategorie: Podwieczorek
Te proste ciasteczka kokosowe z
miodem to specjalność znanego francuskiego
cukiernika z Paryża MOULIN DE LA
VIERGE. Stanowią jak na francuską sztukę
cukierniczą dość nietypowy wypiek. Ze względu na
dość rzadko używany w wypiekach kokos oraz ich
prostotę wykonania. Składniki na ciastka wystarczy
jedynie wymieszać ze sobą.
Nie są kruche, raczej mięsiste, nie za słodkie, ale zdecydowanie bardzo bardzo kokosowe. Szczególnie polecam je miłośnikom małych wypieków z wiórkami kokosowymi.
Przepis na Coco au Miel pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Ciasteczka piecze się przez 25 - 30 minut, w formie do muffinów. Po upieczeniu będą mogły wydawać się za bardzo zrumienione (też miałam takie wrażenie po obejrzeniu zdjęć z książki), ale po spróbowaniu nie odczułam nieprzyjemnego smaku.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Nie są kruche, raczej mięsiste, nie za słodkie, ale zdecydowanie bardzo bardzo kokosowe. Szczególnie polecam je miłośnikom małych wypieków z wiórkami kokosowymi.
Przepis na Coco au Miel pochodzi z książki Lindy Dannenberg, "Paris Boulangerie Patisserie, Recipes from Thirteen Outstanding French Bakeries".
Ciasteczka piecze się przez 25 - 30 minut, w formie do muffinów. Po upieczeniu będą mogły wydawać się za bardzo zrumienione (też miałam takie wrażenie po obejrzeniu zdjęć z książki), ale po spróbowaniu nie odczułam nieprzyjemnego smaku.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Linguine z krabem i papryczką chilli
19/09/08 Kategorie: Makarony
| Ryby i
owoce morza
Mięso kraba należy do moich
ulubionych owoców morza. Jest bardzo
delikatne i dlatego świetnie pasuje do niego
pikantna papryczka chilli. A cóż
może być piękniejszego od cieniutkich nitek
ugotowanego al dente makaronu z oliwą z oliwek z
nutą pikantnej chilli? Głębszy smak pasty otrzymamy
dodając też odrobinę białego wina.
Często w takich kompozycjach występuje też
czosnek, który razem z papryczką
podsmaża się chwilkę na oliwie.
Dzisiejszy makaron można przygotować na dwa sposoby, w zależności od tego jakie mięso kraba posiadamy. Mając świeżego bądź mrożonego kraba musimy wcześniej wydobyć samo mięso spod pancerza. Mi udało się kupić samo świeże mięso kraba i nie musiałam zmagać się już ze skorupą. Ekspresowy makaron w 15 minut przygotujemy z gotowym mięsem kraba z puszki, dostępnym w marketach (w miejscu gdzie znajduje się tuńczyk z puszki). Podobnie przyrządzić też można makaron z homarem.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Dzisiejszy makaron można przygotować na dwa sposoby, w zależności od tego jakie mięso kraba posiadamy. Mając świeżego bądź mrożonego kraba musimy wcześniej wydobyć samo mięso spod pancerza. Mi udało się kupić samo świeże mięso kraba i nie musiałam zmagać się już ze skorupą. Ekspresowy makaron w 15 minut przygotujemy z gotowym mięsem kraba z puszki, dostępnym w marketach (w miejscu gdzie znajduje się tuńczyk z puszki). Podobnie przyrządzić też można makaron z homarem.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Tarta kawowa "Mocha" z białą czekoladą
18/09/08 Kategorie: Do kawy
To idealny deser do kawy. Aksamitny
krem o smaku espresso z dodatkiem białej czekolady
oraz kruchy, czekoladowy spód. Właściwie
jest to tarta i to bardzo niewielkich rozmiarów (20
cm). Jak na tak niewielki nakład pracy, efekt jest
zaskakująco bardzo pozytywny. Smakuje trochę jak
sernik cappuccino, ale nie znajdziemy w nim sera.
Ciasto nie wymaga też pieczenia. Kroiłam je
następnego dnia po przygotowaniu (takie prezentuje
się na zdjęciach), ale już po godzinnym schładzaniu
deser był właściwie już gotowy.
Do dekoracji można użyć pełnych ziaren kawy (tak jak u mnie na zdjęciach) lub też ziarenek kawy w czekoladzie, dostępnych w niektórych dobrych sklepach ze słodyczami. Na spód użyłam herbatników digestive powleczonych ciemną czekoladą. Zamiast białej czekolady do kremu można użyć dowolnej ulubionej czekolady, ciemnej lub mlecznej.
Deser polecam wszystkim zapracowanym dziewczynom oraz zajętych mamom, potrzebującym od czasu do czasu „odrobiny luksusu” :-) do porannej lub popołudniowej kawy.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Do dekoracji można użyć pełnych ziaren kawy (tak jak u mnie na zdjęciach) lub też ziarenek kawy w czekoladzie, dostępnych w niektórych dobrych sklepach ze słodyczami. Na spód użyłam herbatników digestive powleczonych ciemną czekoladą. Zamiast białej czekolady do kremu można użyć dowolnej ulubionej czekolady, ciemnej lub mlecznej.
Deser polecam wszystkim zapracowanym dziewczynom oraz zajętych mamom, potrzebującym od czasu do czasu „odrobiny luksusu” :-) do porannej lub popołudniowej kawy.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Figi pieczone w miodzie i cynamonie
17/09/08 Kategorie: Podwieczorek
Trudno mi się oprzeć świeżym figom.
Szczególnie tym czarnym (a właściwie
ciemnofioletowym), śródziemnomorskim. Teraz, gdy
trwa dość krótki na nie sezon, każdy sposób (na
słodko lub słono) będzie kolejnym potwierdzeniem
ich doskonałości.
Wielu niestety zniechęca się do nich, kupując figi twarde, niedojrzałe lub odwrotnie - przejrzałe, zbyt długo przetrzymywane bądź transportowane. Ale zapewniam, że świat kulinariów bez fig byłby znacznie uboższy. Ważny jest też sposób ich podania i połączenia z innymi składnikami. Można je jeść oczywiście na surowo, ale najlepiej z dodatkami. Na słono z serkiem kozim lub pleśniowym oraz winegretem bądź oliwą z oliwek, a na słodko z miodem, cynamonem, jogurtem, pistacjami lub migdałami.
Mój ulubiony sposób na słodkie figi, jako dodatek np. do naleśników, to figi chwilę podsmażone na maśle i miodzie, podawane z łyżką jogurtu greckiego. Wczoraj spróbowałam pieczonych fig, a właściwie chwilę grillowanych w piekarniku z dodatkiem miodu i cynamonu. Gorący i pachnący podwieczorek.
Figi to inwestycja w zdrowie, zawierają bowiem witaminy C, z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają potas, magnez i fosfor. Jednak przede wszystkim są najlepszym źródłem wapnia spośród wszystkich roślin (100 g fig dostarcza tyle wapnia, ile jedna szklanka mleka!). Znane i bardzo cenione już w Starożytności, uważane za pokarm czyniący ludzi bardziej zdrowymi i młodszymi.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Polecam też inne pomysły na FIGI.
Wielu niestety zniechęca się do nich, kupując figi twarde, niedojrzałe lub odwrotnie - przejrzałe, zbyt długo przetrzymywane bądź transportowane. Ale zapewniam, że świat kulinariów bez fig byłby znacznie uboższy. Ważny jest też sposób ich podania i połączenia z innymi składnikami. Można je jeść oczywiście na surowo, ale najlepiej z dodatkami. Na słono z serkiem kozim lub pleśniowym oraz winegretem bądź oliwą z oliwek, a na słodko z miodem, cynamonem, jogurtem, pistacjami lub migdałami.
Mój ulubiony sposób na słodkie figi, jako dodatek np. do naleśników, to figi chwilę podsmażone na maśle i miodzie, podawane z łyżką jogurtu greckiego. Wczoraj spróbowałam pieczonych fig, a właściwie chwilę grillowanych w piekarniku z dodatkiem miodu i cynamonu. Gorący i pachnący podwieczorek.
Figi to inwestycja w zdrowie, zawierają bowiem witaminy C, z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają potas, magnez i fosfor. Jednak przede wszystkim są najlepszym źródłem wapnia spośród wszystkich roślin (100 g fig dostarcza tyle wapnia, ile jedna szklanka mleka!). Znane i bardzo cenione już w Starożytności, uważane za pokarm czyniący ludzi bardziej zdrowymi i młodszymi.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Polecam też inne pomysły na FIGI.
Risotto z zielonego groszku z przegrzebkami
16/09/08 Kategorie: Dania
wegetariańskie | Ryby i
owoce morza
Risotto to bardzo smaczna rzecz. Tak jak
makaron, można przygotować właściwie ze
wszystkiego, z dowolnych warzyw, mięsa czy owoców
morza. Zawsze jednak jego przyrządzanie polega na
smażeniu ryżu na patelni i podlewaniu go bulionem,
aż do czasu gdy będzie al dente i zaabsorbuje
większość płynu.
Dzisiejsze risotto to zielony groszek i mięta, z dodatkiem przegrzebków. Z podanego przepisu można przygotować samo wegetariańskie risotto z groszkiem i miętą, pominąć przegrzebki (choć bardzo je polecam!) lub zastąpić je np. łatwiej dostępnymi krewetkami lub innym ulubionym składnikiem.
Więcej pomysłów na zielony groszek znajduje się TUTAJ.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Dzisiejsze risotto to zielony groszek i mięta, z dodatkiem przegrzebków. Z podanego przepisu można przygotować samo wegetariańskie risotto z groszkiem i miętą, pominąć przegrzebki (choć bardzo je polecam!) lub zastąpić je np. łatwiej dostępnymi krewetkami lub innym ulubionym składnikiem.
Więcej pomysłów na zielony groszek znajduje się TUTAJ.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Figi z serkiem kozim w szynce parmeńskiej
15/09/08 Kategorie: Przekąski
To mój ulubiony sposób na świeże
figi. Z połączeniu z miękkim
serkiem kozim i szynką
parmeńską, koniecznie z
rukolą i zrumienionymi
orzeszkami pinii. Nie wiem co jest
w tych orzeszkach, ale tak wiele dają dobrego smaku
w tej kompozycji. Lubię też grzanki lub świeżą
bagietkę z serkiem kozim i kawałeczkiem figi, ale
gdy nie mam do nich orzeszków pinii, nie jest to
już to samo.
Składniki są dość wykwintne, nie koniecznie powszechnie dostępne i tanie, ale mając smaczne i świeże pieczywo można przygotować wiele smacznych kanapeczek.
Figi śródziemnomorskie w sezonie trwającym od końca sierpnia do końca września są najlepsze, gdyż zrywane są z drzew w momencie gdy są już dojrzałe. Szybką transportowane są też do miejsc sprzedaży. Takie figi są bardziej soczyste od tych sprowadzanych z dalszych rejonów i zbieranych jeszcze zielonych.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Składniki są dość wykwintne, nie koniecznie powszechnie dostępne i tanie, ale mając smaczne i świeże pieczywo można przygotować wiele smacznych kanapeczek.
Figi śródziemnomorskie w sezonie trwającym od końca sierpnia do końca września są najlepsze, gdyż zrywane są z drzew w momencie gdy są już dojrzałe. Szybką transportowane są też do miejsc sprzedaży. Takie figi są bardziej soczyste od tych sprowadzanych z dalszych rejonów i zbieranych jeszcze zielonych.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Bataty z piekarnika - jak złoto
13/09/08 Kategorie: Dania
wegetariańskie
Najprostszy sposób wykorzystania tych
słodkich ziemniaków to pieczenie w
piekarniku. Pokrojone w kawałki, doprawione
solą i ewentualnie pieprzem czy papryką to
jeden z moich ulubionych sposobów na ich podanie.
Alternatywa dla zwykłych
ziemniaków. Skrapiam je też oliwą z
oliwek.
Są słodsze od zwykłych ziemniaków, dla mnie w smaku zbliżone do dyni. Tak jak ziemniaki mogą być wykorzystywane w wieloraki sposób. Mogą być pieczone lub gotowane. Pokrojone w kostkę lub przetarte na puree - i nie tylko razem z mięsem czy rybami (choć z nimi smakują wybornie), ale i w sałatkach, makaronach i zupach.
Wykorzystuję je też jako zamiennik ziemniaków w takich daniach jak pierogi ruskie (z ziemniakami i serem białym) oraz kopytka. Lub wszędzie tam, gdzie pasowałaby dynia.
Bywało, że ratowały mi życie, późnym wieczorem, przy pustej lodówce, po kilkudniowej nieobecności w domu. Ugotowane z solą i bez skórek, tak w czystej postaci pałaszowałam je z wielkim apetytem - sama słodycz! Z dodatkiem oliwy z oliwek i parmezanu to już istne szaleństwo. Warto je trzymać na „czarną godzinę”, dość długo i ładnie przechowują się w lodówce.
A są w supermarketach, można je dostać, choć nie wiadomo dlaczego są tak drogie (10 - 11 zł za kilogram). Tylko u nas, bo w innych krajach europejskich (np. w Wielkiej Brytanii) traktowane są całkiem pospolicie. Warto je jednak kupić, spróbować i zaskoczyć gości nowinką, słodką odmianą ziemniaków. Ze względu na słodycz, wydaje mi się, że najlepiej pasować będą do kurczaka lub dań z ryb, ewentualnie delikatnego czerwonego mięsa.
Zobacz zdjęcia i przepis:
Są słodsze od zwykłych ziemniaków, dla mnie w smaku zbliżone do dyni. Tak jak ziemniaki mogą być wykorzystywane w wieloraki sposób. Mogą być pieczone lub gotowane. Pokrojone w kostkę lub przetarte na puree - i nie tylko razem z mięsem czy rybami (choć z nimi smakują wybornie), ale i w sałatkach, makaronach i zupach.
Wykorzystuję je też jako zamiennik ziemniaków w takich daniach jak pierogi ruskie (z ziemniakami i serem białym) oraz kopytka. Lub wszędzie tam, gdzie pasowałaby dynia.
Bywało, że ratowały mi życie, późnym wieczorem, przy pustej lodówce, po kilkudniowej nieobecności w domu. Ugotowane z solą i bez skórek, tak w czystej postaci pałaszowałam je z wielkim apetytem - sama słodycz! Z dodatkiem oliwy z oliwek i parmezanu to już istne szaleństwo. Warto je trzymać na „czarną godzinę”, dość długo i ładnie przechowują się w lodówce.
A są w supermarketach, można je dostać, choć nie wiadomo dlaczego są tak drogie (10 - 11 zł za kilogram). Tylko u nas, bo w innych krajach europejskich (np. w Wielkiej Brytanii) traktowane są całkiem pospolicie. Warto je jednak kupić, spróbować i zaskoczyć gości nowinką, słodką odmianą ziemniaków. Ze względu na słodycz, wydaje mi się, że najlepiej pasować będą do kurczaka lub dań z ryb, ewentualnie delikatnego czerwonego mięsa.
Zobacz zdjęcia i przepis:

